Szukaj:Słowo(a): Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

bubel:

| dodam tylko ze mam  na dysku ich baze

A co generalnie jest w tej bazie? Przypuszczam, że nic, co mogłoby
mi się przydać, ale jak to brzmi "mam bazę Biura Bezpieczeństwa
Narodowego".



oj zdziwiłbys sie :D moge sobie nawet konto załozyc na gov.pl

http://film.wp.pl/p/id,68571,wiadomosc.html?id=68571
 Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami przestrzegł na konferencji
prasowej przed przybyciem do naszego kraju Toma Cruise'a, znanego
działacza ruchu scjentologicznego.



A właśnie: Edyta Gietka w (bezstronnym) reportażu w
"Przegląd" nr 27, 9.06.2006 zamieszcza w ramce uwagę:

"Polskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w swym raporcie
o sektach uznało Kościół Scjentologiczny za jeden
z najniebezpieczniejszych".

Dlaczego ????

W w/w raporcie (o ile to do niego dotarłem):
http://www.sekty.net/?n_id=18&P=3

można przeczytać:
"Kościół ten określany jest mianem "mafii religijnej". Jest on najbardziej
dochodowym kultem w Stanach Zjednoczonych. Z uwagi na nieprzychylną opinię
międzynarodową Kościół dąży do ukrywania działalności w Polsce. Zagrożenia
ze strony Kościoła Scjentologicznego przejawiają się między innymi w
podejmowaniu działań dążących do wyłudzania środków materialnych na tzw.
orientalne techniki odnowy psychicznej. "
Dlaczego podpada mi to "działań dążących do wyłudzania środków materialnych"
na rodzinkę Radia Maryja ?

Antek


| ktoś dostał?
Mi jakiś idiota przysłał, tuż przed wieczorem, że jest święto flagi.
Pewnie nikt mu wcześniej nie powiedział, że to od północy trwa...



:D

"Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wyśle do nas w tym celu 2 maja SMS-y
następującej treści: 2 maja. Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.
Pamiętaj o biało-czerwonej."

Ja też dostałam przed północą (nie sprawdzałam dokładnej godziny) - na
jeden z 2 numerów, ale 2 znajome osoby w orangu nie.


Za co mu murwa płacą. Dowiedział się dopiero po dwóch godzinach.
To po kiego on ma tę całą Radę Bezpieczeństwa Narodowego?



A po kiego ma Biuro Bezpieczenstwa Narodowego?
Ogladalem konferencje Polko (zastepca szefa BBN-u Stasiaka, ktory.. jest
beztrosko na urolpie) i wyraznie przyznali ze *wiedzieli* o ktatastrofie juz
przed 20. To co, nie mogli poinformowac swojego zwierzchnika, prezydenta?

cholere oni wogole sa? Skoro i tak na MON zwalaja czynnosci?

A juz wogole - nie wiem czemu media jeszcze nie podchwycily - absurdalnym
wydaje mi sie zarzut prezia, ze jakby wiedzial to by nie polecial do
Chorwacji - przerwalby wizyte - w sytuacji kiedy *jego* szef BBNu siedzi
sobie na urlopie.
To skoro obecnosc szefa BBNu nie jest niezbedna, to po co robic takie chalo
z obecnoscia prezydenta?


Przerażające jest to, iż tam siedzi kupa woskowych - z Polko na czele,
którzy chyba są dalej z MON-em (nie mylić!) związani.

BTW - wygląda na to, że ze wspomnianego Polki już nie żołnierz, a i
polityk dupa. ;)



Wygląda na to, że nie myliłem się :)

(za onetem):

Gen. Polko przetrzymał informację o katastrofie samolotu CASA
Prezydent poleciał do Chorwacji godzinę po katastrofie samolotu CASA, bo
nie powiedział mu o niej gen. Roman Polko, wiceszef Biura Bezpieczeństwa
Narodowego - tak w Radiu Zet ocenił prezydencki minister Michał Kamiński.

No to Polko ma przes...
Jako oficer oberwie od Klicha, jako polityk - od Kamińskiego, bo mały
Prezio się obraził i nic nie powie .... ;)


Gen. Polko przetrzymał informację o katastrofie samolotu CASA
Prezydent poleciał do Chorwacji godzinę po katastrofie samolotu CASA, bo
nie powiedział mu o niej gen. Roman Polko, wiceszef Biura Bezpieczeństwa
Narodowego - tak w Radiu Zet ocenił prezydencki minister Michał



Kamiński.

A czy mała dziewczynka przeprosiła rząd?


"
Szczygło: Prezydent czeka na odpowiedź

- Prezydent oczekuje odpowiedzi od premiera w sprawie ewentualnego paktu
politycznego PO-PiS - przyznał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Aleksander Szczygło. O takiej możliwości Lech Kaczyński mówił w wywiadzie
dla "Rzeczpospolitej".
[...]

Szef gabinetu politycznego premiera, Sławomir Nowak propozycję prezydenta
nazwał PR-owską zagrywką. W wywiadzie dla "Dziennika" powiedział, że nie
ma dziś mowy o koalicji PO-PiS w żadnej formie.
"

Otóż to.
Patrząc na lata ŻÓNCenia 2005-2007 przez PiS - NIGDY WIĘCEJ pisdecji przy
władzy.


- Prezydent oczekuje odpowiedzi od premiera w sprawie ewentualnego paktu
politycznego PO-PiS - przyznał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Aleksander Szczygło. O takiej możliwości Lech Kaczyński mówił w wywiadzie
dla "Rzeczpospolitej".
[...]



Bratu doskwiera brak władzy, więc wybrali idealną metodę - nie tylko da
Jarowi dostęp do władzy, ale też z prezydenta wszystkich Pisiaków uczyni
wreszcie prezydenta wszystkich Polaków. Cwaniaki.

LFC



"apix" pisze miedzy innymi:

| dziwne czytam polska prase i slucha informacji w polskim radio
| i telewizji jakos nikt nie mowil o tym :-)
| czyzby nalezalo znowu szukac  w zagranicznych mediach :-))
| hej

Dobra wtyczka w biurach informacyjnych rzadu albo sejmu na pewno lepsza :-)

Realo



no to moze od razu w biurze analiz bezpieczenstwa narodowego:-)
tylko czy tam cos wiecej wiedza niz to kogo poprzec w nastepnych
wyborach :-))
hej

szanse na atak terorystyczny w polsce sa takie jak znalezienie zycia na
marsie - czyli zadne...
nie wyobrazam sobie grupy arabow ktorzy nie postrzezenie wchodza do palacu
kultury i wysadzaja go... zreszta al-kaidzie nic nie przyjdzie po
zamachach na nasz kraj.....wiec wydawanie kasy na jakies boa ty wyzucanie
ich w bloto...
cel terrorystow nr1: usa
cel terorrystow nr2: amerykanie na swiecie
celterrorystow nr3: amerykanie na ksiezycu....



Wg Ciebie BOA bylo powolane do walki z terrorystami z krajow arabskich tak ?
heh, a pamietasz, po jakich wydarzeniach stworzono BOA? wylozono kupe
pieniedzy na sprzet, szkolenia ?
Chyba sie nie orientujesz zbytnio, albo nazwa Biuro Operacji
Antyterrorystycznych Cie zmylila.
W Polsce mamy wystarczajaco wiele zorganizowanych grup przestepczych,
dzialajacych coraz aabrdziej zuchwale, nie przebierajac w srodkach by
koniecznosc funkcjonowania takiej jednostki byla uzasadniona.

Przypominam, ze byla to jednostka policyjna, zcentralizowane AT. W przypadku
zagrozenia bezpieczenstwa narodowego, poprawcie mnie, jesli sie myle - do
dzialania wchodzi  ABW, w skrajnych sytuacjach wojsko (tak przynajmniej wg
mojej logiki powinno byc)

Pozdrawiam
Kris

Wg Ciebie BOA bylo powolane do walki z terrorystami z krajow arabskich tak
?
heh, a pamietasz, po jakich wydarzeniach stworzono BOA? wylozono kupe
pieniedzy na sprzet, szkolenia ?
Chyba sie nie orientujesz zbytnio, albo nazwa Biuro Operacji
Antyterrorystycznych Cie zmylila.
W Polsce mamy wystarczajaco wiele zorganizowanych grup przestepczych,
dzialajacych coraz aabrdziej zuchwale, nie przebierajac w srodkach by
koniecznosc funkcjonowania takiej jednostki byla uzasadniona.

Przypominam, ze byla to jednostka policyjna, zcentralizowane AT. W
przypadku
zagrozenia bezpieczenstwa narodowego, poprawcie mnie, jesli sie myle - do
dzialania wchodzi  ABW, w skrajnych sytuacjach wojsko (tak przynajmniej wg
mojej logiki powinno byc)



mozliwe ze boa mnie zmylila - myslalem ze przy kazdej komendzie wojewodzkiej
jest jakas jednostka antyterorystyczna  - chyba sobie ptorafia poradzic z
akcja ala magdalenka....wiec nie widze sesnu tworzenia nowych....
tak samo jak bezsensu jest istnienie abw i cbs - orgaznizajcie ktore maja
bardoz podbne kompetencje i bardoz podobny zakres dzialan...kolejny przyklad
na przerost administracji w polskich sluzbach....

Zginął ratując konwój   (za Wprost)
Bohaterstwo i profesjonalizm kpt. Sławomira Stróżaka uratowało cały
konwój - uznał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec. Oficer
zmarł w sobotę w Bagdadzie po wybuchu miny-pułapki.
http://www.wprost.pl/ar/?O=59944

Tak się zastanawiam. Nie umniejszając odwadze zmarłego, bo nic o tym nie
wiem. Nie przychodzi mi do głowy żaden sensowny powód, by musiał on
bohatersko i świadomie poświęcić swoje życie dla ratowania konwoju. Jeśli
znalazł coś, co mogło wybuchnąć, to przecież spokojnie mógł zatrzymać
konwój, a nie musiał chyba zasłaniać go swoim ciałem. Podejrzewam, że
jednak nie działał w tym wypadku świadomie. To znaczy celowo nie ginął.
Najpewniej po prostu albo próbowali rozbroić jakiegoś fagasa i on wybuchł
albo elementem uniemożliwiającym rozbrojenie pierwszego był drugi fugas
eksplodujący przy rozbrojeniu pierwszego.

Ministerstwu Obrony Narodowej udało się już potwierdzić trzy próby
skontaktowania się z urzędnikami BBN i poinformowania o tragedii pod
Mirosławcem. Za każdym razem przedstawiciele ministerstwa nagrywali się na
włączające się skrzynki telefonów komórkowych urzędników podlegającego
prezydentowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

http://fakty.interia.pl/raport/tragedia_lotnikow/news/mon-dzwonilo-w-...



Trzy razy?!
To jakaś proceduralna zasada że nie można więcej?
Powinni dzwonić aż do skutku! A w razie niepowodzenia
zawiadomić prezyenta przez media lub syreny alarmowe!






| skontaktowania się z urzędnikami BBN i poinformowania o tragedii pod
| Mirosławcem. Za każdym razem przedstawiciele ministerstwa nagrywali się
na
| włączające się skrzynki telefonów komórkowych urzędników podlegającego
| prezydentowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego.



http://fakty.interia.pl/raport/tragedia_lotnikow/news/mon-dzwonilo-w-...
-tragedii-trzy-razy,1048645

Trzy razy?!
To jakaś proceduralna zasada że nie można więcej?
Powinni dzwonić aż do skutku! A w razie niepowodzenia
zawiadomić prezyenta przez media lub syreny alarmowe!



NIEKONIECZNIE.

Wystarczyłby wysłany oficer.

P.S. Ja też miewam głuche telefony oraz zrywanmie rozmów i niemożność
ponownego dodzwonienia się. Dzwonki wychodzą, ale łączności nie można
nawiązać.

Czytając wątek o napadach w tramwajach, wpadło mi do łba, jak pozbyć
się dresiarstwa.Zainspirowała mnie prelekcja policji dla belfrów (w
tym niżej podpisanego) naszej szkoły (SP 220, koło hali Mirowskiej).
Było o subkulturach i sektach, panowie korzystali z jakiegoś starego
socjologicznego opracowania  (gitowcy tam byli) i informacji
dominikańskiego centrum wiedzy o sektach (to taka sekta
antysekciarzy).
Subkultury były be (nawet coś na skate'ów mieli, i nie chodziło o
potrącanie pieszych), ale o dresiarstwie cicho. Gdy spytaliśmy,
usłyszeliśmy, że nie ma problemu, policja ich legitymuje, a oni czują
bojaźń i respekt dla władzy więc się peszą  i niechają złych uczynków.
Potem panowie policjanci wsiedli na sekty i używali sobie straszliwie
opisując całą potworność i sromotę ich praktyk.

Stąd mam pomysł: zróbmy z dresiarzy sektę.
Niech obalając piwo coś tam rytualnie mamroczą.
Niech te skradzione zegarki składają w ofierze.
Niech w ich komórkach (nie szarych) słyszą głosy, które mówią im co
mają robić.

Jak się wymyśli im porządne i mroczne rytuały, a potem "sprzeda "
mediom, policji, prokuraturze i.t.d. to zaraz zaczną ich inwigilować,
nękać. Zainteresuje się nimi UOP i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Potępią ich z ambon (Prędzej wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
niźli dresiarzowi ......), a my będziemy się radośnie przyglądać.
=-=-==-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=Punisher=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
-Jeśli nie jesteś szalony,to skąd się wzięły te 152 trupy w ciągu 3 lat?
-Z ciężkej pracy .

Jak się wymyśli im porządne i mroczne rytuały, a potem "sprzeda "
mediom, policji, prokuraturze i.t.d. to zaraz zaczną ich inwigilować,
nękać. Zainteresuje się nimi UOP i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Potępią ich z ambon (Prędzej wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
niźli dresiarzowi ......), a my będziemy się radośnie przyglądać.



Chyle glowe przed genialnym pomyslem :-DDDDDDDDDDDDD
Dorzuce jeszcze wart naglosnienia fakt, ze te psubraty przeciez nie chodza
do jedynie slusznego kosciola (no, chyba ze grozny 15letni dresiarz w
niedziele grzecznie zasuwa w charakterze cacanego dziecka z rodzicami) i
nie postepuja w mysl nauk jego.

przepraszam, o jaki kosciol chodzi?


Subject: Re: Sposób na dresiarzy  :-D
Date: 9 Sep 1999 08:48:53 GMT

| Jak się wymyśli im porządne i mroczne rytuały, a potem "sprzeda "
| mediom, policji, prokuraturze i.t.d. to zaraz zaczną ich inwigilować,
| nękać. Zainteresuje się nimi UOP i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
| Potępią ich z ambon (Prędzej wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
| niźli dresiarzowi ......), a my będziemy się radośnie przyglądać.

Chyle glowe przed genialnym pomyslem :-DDDDDDDDDDDDD
Dorzuce jeszcze wart naglosnienia fakt, ze te psubraty przeciez nie chodza
do jedynie slusznego kosciola (no, chyba ze grozny 15letni dresiarz w
niedziele grzecznie zasuwa w charakterze cacanego dziecka z rodzicami) i
nie postepuja w mysl nauk jego.

--
Jarek P.

ICQ: 34694075



______________________________________________________
Get Your Private, Free Email at http://www.hotmail.com

Rosja pomoże Polsce w Iraku
PAP, jkl /2003-06-10

 Strona rosyjska zadeklarowała współpracę w misji stabilizacyjnej Polski
w Iraku - poinformował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec
po rozmowach z sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Federacji
Rosyjskiej Władimirem Ruszajłą.

Siwiec dodał, że żołnierze rosyjscy nie będą wchodzili w skład polskich
jednostek.

"Irak jest dobrze znany różnym strukturom rosyjskim, dlatego
doświadczenie Rosjan może być bardzo przydatne w naszej przyszłej misji"
- podkreślił Siwiec.

Ministrowie rozmawiali także o wynikach polskiego referendum
akcesyjnego.

"Rosja bardzo cieszy się z wyników referendum i z tego, że Polacy chcą
wejść do Unii Europejskiej; jesteśmy zwolennikami rozszerzania struktur
Unii, mamy jednak nadzieję, że nie wpłynie to negatywnie na stosunki
naszych krajów" - powiedział Ruszajło.

* co do cieszenia sie Rosji z wynikow referendum to no comments ale ciekawe
o ktore doswiadczenia Rosji chodzi ?

Cavek

PAP, grab 25-10-2002

- Kryzys z zakładnikami w Moskwie uświadamia, że Rosja powinna
przyznać Czeczenii niepodległość - uważa Richard Pipes, profesor
historii na Uniwersytecie Harvarda i jeden z najwybitniejszych
amerykańskich specjalistów od spraw rosyjskich. W latach 80. podczas
prezydentury Ronalda Reagana Pipes kierował biurem ds. Europy
Wschodniej w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

- Putin jest w bardzo trudnej sytuacji, bo zdobył popularność dzięki
twardej polityce wobec Czeczenów. Teraz wygląda na to, że nie ma
sposobu, by stłumić ich powstanie. Po rozwiązaniu sprawy zakładników
Putin powinien nawiązać rozmowy z Czeczenami i dać im niepodległość,
na którą zasługują - uważa prof. Pipes.

- Przyznanie niepodległości Czeczenii nic by Rosji nie kosztowało.
Zaleczyłoby tylko ranę, jątrzącą się od lat - oświadczył Pipes. Jego
zdaniem, Moskwa nie powinna obawiać się "efektu domina", czyli
nasilenia się ruchów separatystycznych w pozostałych regionach
Federacji Rosyjskiej
-

Btw, podobno Pipes jest Polakiem zydowskiego pochodzenia (zaslyszane,
niepotwierdzone - nazwisko raczej malo polskie lub zydowskie).


| Jak juz sie chcesz bawic w panstwo policyjne to polecam:
| http://freshmeat.net/projects/exec.c/?highlight=execv
buu.
Forbidden
You don't have permission to access /~perly/exec.c on this server.
chyba se tego nie sciagne ;~(




zlozyc podanie, poza tym spodziewaj sie telefonu z biura
bezpieczenstwa narodowego w sprawie proby naruszenia ochrony.

...to nie jest NASA,CIA,

FBI, GRU, ciach!



"NASA" to agencja wysyłająca astronautów w kosmos. Ta o którą tu chodzi to
"NSA" - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Pozdrawiam, Jan
http://ogrody.agrosan.pl/ciecinski/


Następny. Jeszcze mi powiesz, że podsłuchują Twój telefon i w ogóle Cię
śledzą.



Co ?Tak latwo mnie zakwalifikowales? Wydaje Cie sie, ze ludzie
sa tacy jak Ty myslisz. Blad! I nie mow, ze choroba daje podobne
objawy u wszystkich, bo wyprzedzajac tok Twojego rozumowania
posuniesz sie do wmowienia mi jakiejs psychozy maniakalnej.
Gdybys zdawal sobie sprawe z ilosci zagrozen w zyciu...
Masz moze kontak z kims z Biura Bezpieczenstwa Narodowego albo
UOP, WSI etc. Dowiedzial bys sie.
 Mniejsza o to.

Wiem. Co prawda nie interesuję się pirotechniką, ale mój świętej pamięci
dziadek był z wykształcenia chemikiem, z zawodu metalurgiem i czasem
parał się pirotechniką i on mi właśnie wiele, bardzo wiele, rzeczy
wyjaśnił.



To powinien Ci jeszcze dopowiedziec, ze pirotechnika ma niewiele
wspolnego z technologia materialow wybuchowych, jakim jest
moja najlepsza kolezanka nitrogliceryna.

a zwę się Bond, Rmszar Bond, doktorze No^H^Hackenbush



dr Piotr Hakenbusz kat.techn.organicznej PS - lepiej?

za:

" USA przecaniają dowody? IAR 2003-02-02 (13:52)

Według niektórych analityków Centralnej Agencji Wywiadowczej CIA
i Federalnego Biura Śledczego FBI amerykański rząd znacznie
przecenił dowody mające świadczyć o powiązaniach Iraku z
al-Qaedą. Jak pisze amerykański dziennik "The New York Times"
powołując się na opinię anonimowych pracowników wywiadu dowody te
są nieprzekonywujące i fragmentaryczne.

Kilka dni temu w wygłoszonym przez siebie orędziu o stanie
państwa prezydent Bush powiedział, że Stany Zjednoczone zdobyły
dowody, że Irak pomagał członkom al-Qaedy. "The New York Times"
pisze, że amerykańskie władze tak bardzo chciały zdobyć argumenty
uzasadniające atak na Irak, że znacznie wyolbrzymiły znaczenie
niektórych materiałów zdobytych przez wywiad.

Anonimowy pracownik FBI powiedział gazecie, że prace nad
zgromadzeniem dowodów trwały, pod bardzo dużą presją ze strony
władz, ponad rok i jego zdaniem nie udało się tego zrobić.

Gazeta zwraca uwagę, że na temat powiązań Iraku z al-Qaedą w
ostatnich tygodniach nie wypowiadali się publicznie szefowie CIA
i FBI - George Tenet i Robert Mueller. Jej zdaniem nastąpił
podział w amerykańskiej administracji - z jednej strony znajduje
się Pentagon i Rada Bezpieczeństwa Narodowego, z drugiej CIA i do
pewnego stopnia Departament Stanu i FBI.(ck) "

O jakiej Pan kwocie myśli?



Rozsadnej :-) Moze ankieta wsord poborowych ;-()
Napewno nie takiej jak w Indiach, ktora umozliwia tylko zwolnienia z woja
bogaczom...

Nie ma kodeksu żołnierza :-(, a szkoda, przydałby się także Oficerski
Kodeks
Honorwy



....

| Druga wazna sprawa jest to by zajeli sie nie tylko fachowcy wojskowi ale
| takze i fachowcy cywile np: specjalisci od logistyki, uczelnie?

Świetnie - cywilni specjaliści od logistyki po przeszkoleniu wojskowym
tak,
cywilni ekonomiści po przeszkoleniu wojskowym, itd..................



Nie zgadzam sie. Przeciez wojsko ma wplyw na cala gospodarke, jezeli cala
reforma zajama sie specjalisci wojskowi po przeszkoleniu cywilnym tez nie
bedzie dobrze - wojsko to nie jest odrebna instytucja - niezalezny twor -
musi wspoldzialac z calym spoleczenstwem.

| Wszystkie kontrakty i zalozenia powinny byc jawne - przynajmniej na tyle
ile
| pozwala "bezpieczenstwo narodowe".

Jakie wszystkie kontrakty? Czy założenia pracy oficera kontrwywiadu także?
Czy kontrakty na dostawę sprzętu WRE także? itd.... ???????????



Nie! Kontrakty na dostawe sprzetu do biur(owcow), oprogramowania itp. tak
jak mowilem wszystko co jest na granicy "bezpieczenstwa narodowego" nie
powinno byc ujawniane.

pzdroofka

M.K

To sie zaczyna juz robic naprawde niesmaczne. Ex minister co chwile
robi wszystko, zeby nabruzdzic obecnemu... ale moze ja sie nie
znam? ;)

"Były szef MON Aleksander Szczygło skierował w czwartek do premiera
zapytanie w sprawie sposobu przekazywania informacji o katastrofie
wojskowego samolotu CASA C-295M w Mirosławcu, w której zginęło 20
lotników.

 W kilkustronicowym piśmie, skierowanym do szefa rządu za
pośrednictwem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, Szczygło pyta
m.in., dlaczego Dyżurna Służba Operacyjna Sił Zbrojnych pierwszą próbę
kontaktu z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego podjęła dopiero 36 minut
po katastrofie i 23 minuty po otrzymaniu informacji o niej. [...]"

Wiecej w artykule, teraz ciekawostka, kto ma racje. Czy bardziej

hmmm piekielka na gorze ciag dalszy.

Pozdrawiam


To sie zaczyna juz robic naprawde niesmaczne. Ex minister co chwile
robi wszystko, zeby nabruzdzic obecnemu... ale moze ja sie nie
znam? ;)



Jako posel ma prawo do interpelacji na dowolny temat.

m.in., dlaczego Dyżurna Służba Operacyjna Sił Zbrojnych pierwszą próbę
kontaktu z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego podjęła dopiero 36 minut
po katastrofie i 23 minuty po otrzymaniu informacji o niej. [...]"

Wiecej w artykule, teraz ciekawostka, kto ma racje. Czy bardziej



Jak podaje takie szczegoly to moze podstawy.

36 minut .. troche dlugo

hmmm piekielka na gorze ciag dalszy.



Spoko, zaowocuje polepszeniem komunikacji wladz.

J.


| Dobrze choc, że kelnerom nie jest potrzebna wielka inteligencja. Dlatego,
| bo najwidoczniej  czytanego tekstu nie rozumiesz, tłumaczę ci w sposób
| dla ciebie stosowny,  czyli jak Maciek krowie na miedzy,- ,- omawiany tu
| problem nie polega na tym, czy ktoś odbierał telefon, czy nie, ale na
| tym, ze ten telefon ze skandalicznym opóźnieniem wykonano!

No cale 15 minut po katastrofie i 5 minut po tym gdy zluzby operacyjne
wojska sie o tym dowiedzialy. Nie pisz bzdur



Ani tekstu czytanego nie rozumiesz a i na cyferkach najwidoczniej nie znasz
się! - chyba jesteś  wyborcą  PO?;-)

Zacytuję więc specjalnie dla Ciebie raz jeszcze fragment postu
rozpoczynającego ten temat:
"Dyżurna Służba Operacyjna Sił Zbrojnych pierwszą próbę
kontaktu z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego podjęła dopiero 36 minut
po katastrofie i 23 minuty po otrzymaniu informacji o niej."

p47

Oj, myli cię pamięć. Może czas zmienić lektury?



Biuro Bezpieczeństwa Narodowego realizuje powierzone przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej zadania z zakresu "bezpieczeństwa narodowego,
które wynikają z jego konstytucyjnej roli najwyższego przedstawiciela
państwa i gwaranta ciągłości władzy oraz obowiązku czuwania nad
przestrzeganiem Konstytucji", stania na straży suwerenności i bezpieczeństwa
państwa, a także nienaruszalności, niepodzielności jego terytorium i
sprawowania zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi.

Raczej nie sądzę bym się mylił.

| Oj, myli cię pamięć. Może czas zmienić lektury?

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego realizuje powierzone przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej zadania z zakresu "bezpieczeństwa narodowego,
które wynikają z jego konstytucyjnej roli najwyższego przedstawiciela
państwa i gwaranta ciągłości władzy oraz obowiązku czuwania nad
przestrzeganiem Konstytucji", stania na straży suwerenności i
bezpieczeństwa państwa, a także nienaruszalności, niepodzielności jego
terytorium i sprawowania zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi.

Raczej nie sądzę bym się mylił.



A gdzie policja i ta cała reszta, którą poprzednio wymieniłeś?

Zakończyło się spotkanie rządu w związku z atakiem terrorystycznym na USA

2001-09-12 (01:50)

W nocy z wtorku na środę zakończyło się spotkanie szefów wszystkich resortów
odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Polski, na którym obecni byli także
prezydent i premier. Jak powiedział na konferencji prasowej rzecznik rządu
Krzysztof Luft, nie ma żadnych sygnałów świadczących o jakichkolwiek
zagrożeniach dla naszego kraju.

Bronisław Komorowski poinformował, że w czasie ataku na budynek Pentagonu
znajdowała się w nim polska delegacja - czterech oficerów z Ministerstwa
Obrony Narodowej. Zapewnił jednak, że wszyscy oni zostali szczęśliwie
ewakuowani.

Minister obrony narodowej poinformował o podjęciu rutynowych działań
polegających na sprawdzeniu systemów łączności i systemów dowodzenia. Dodał,
że w niektórych jednostkach dowodzenia zostały podniesione stany gotowości,
a w kilku strukturach dowódczych podjęto przygotowania zmierzające do
poprawy bezpieczeństwa naszego kraju od ewentualnego ataku z powietrza.

Minister Komorowski powiedział, że w innych armiach naszego regionu podjęto
podobne działania. Jak zaznaczył, jest to reakcja na stan niepewności i nie
wiąże się z odczytaniem obecnej sytuacji jako bezpośrednio zagrażającej
Polsce.

Również minister spraw wewnętrznych Marek Biernacki poinformował, że Straż
Graniczna, Biuro Ochrony Rządu i policja podjęły działania zabezpieczające
placówki dyplomatyczne, instytucje publiczne oraz przejścia graniczne na
terenie całego kraju
(PAP)

| Kaczyński jest profesorem prawa i jest za surowym prawem i karą śmierci.
Jest specjalistą od prawa pracy.



http://www.lechkaczynski.pl/zyciorys.php

Doktorat z prawa pracy obronił w 1980 r. a habilitację 10 lat później.

Poza tym był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prezesem Najwyższej
Izby Kontroli i ministrem sprawiedliwości.


| Kaczyński jest profesorem prawa i jest za surowym prawem i karą śmierci.
| Jest specjalistą od prawa pracy.

http://www.lechkaczynski.pl/zyciorys.php

Doktorat z prawa pracy obronił w 1980 r. a habilitację 10 lat później.

Poza tym był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prezesem Najwyższej
Izby Kontroli i ministrem sprawiedliwości.



tam dają jakieś dyplomy z zakresu polityki karnej?

Przecież sprecyzowałem, że nagrywanie rozmów jest - na konkretne
zlecenie sądu/prokuratora, ale konkretnej linii i przez określony czas.



Dodaj do tego jeszce parę "instytucji":

[...]
b) utrwalania treści i danych, o których mowa w lit. a

CKancelaria Sejmu s. 92/124

2007-03-19

- przez uprawnione jednostki organizacyjne podległe Ministrowi Obrony
Narodowej lub przez niego nadzorowane, uprawnione organy i jednostki
organizacyjne nadzorowane lub podległe ministrowi właściwemu do spraw
wewnętrznych, ministrowi właściwemu do spraw finansów publicznych oraz
Szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szefowi Agencji Wywiadu i
Szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego;
[...]

P.S. Ze swojej strony kończę ten temat bo nie za badrzo mnie o nim
dyskutować temacie (mała znajomość branży). Oczywiście nie będę się upierał
przy słowie "Wszystkie". Jeżeli ktoś chce pociągnąć wątek - niech ciągnie -
ja nie mam za bardzo na to czasu - najlepiej mail'e kierować bezpośrednio do
Michalkiewicza który chętnie na nie odpowiada.  Najgorsze jest to że aby
rzeczywiście rzetelnie zbadać temat, trzeba by było się w niego naprawdę
zagłębić - a na to trzeba czasu - którego jak wiadomo bardzo bardzo brakuje.

Niemniej jednak pomimo wszystko dziękuje wszystkim zainteresowanym wątkiem
za wyrażeniu uataj swoich opini - i za przedstawienie argumentów na "za i
przeciw". Na szczęście na pl.biznes.wgpw można sobie swobodnie
podystkutować, co wcale nie jest takie bez znaczenia ....


Dzisiaj na ćwiczeniach z sieci komputerowych dowiedziałem się wielu ciekawych
rzeczy :o) W szczególności coś takiego, że linux w chwili obecnej nie ma szans
na wejście na poważny rynek, żadna poważna firma nigdy nie postawi
strategicznego serwera na linuxie, i że linux może służyć jedynie do zabawy
oraz mniej strategicznych systemów jak www i ftp ;). Oczywiście trochę się
postawiłem... Z drugiej strony nie mam niestety żadnego doświadczenia w
"poważnych" systemach. Czym się różni taki "poważny" system(SCO, HPUX itd) od
linuxa? Zna ktos może jakiś przykład zastosowania linuxa(lub w ogólności
dowolnego bezpłatnego systemu - np *BSD) w "poważniejszych" zastosowaniach? Ot,
chociażby bankowość i tak dalej...



Rozni sie cena i brakiem aplikacji.

I pewnymi mechanizmami, ktorych Linuksowi jeszcze brakuje, ale ktore nie
maja wielkiego znaczenia.

Powazne zastosowanie Linuksa? Sejm III RP, Biuro Bezpieczenstwa
Narodowego, co tam jeszcze? Jezeli Linux jako glowna platfowma biznesowa
to www.sobieski.com.pl, a o tym, co tam jest, znajdziesz na naszym www.

Bankowosc? Fundusz Pionier na przyklad.

Hm, a mowili, ze w Poznaniu maja informatyke na wysokim poziomie. Chyba,
ze to na Politechnice - macie tam Polibude?

Heja Panocki!

Łodgrzewam

Jak widze, nikt z czytaczy forumowych nie załamuje ostatnio rąk nad rządem, nad przekrętami, nad lipą i marazmem w polityce - telewizja tivien zaróżawia obraz, i jest w porzo.

Kilka razy miałem odświeżyć ten wątek, bo okazji kupa była - jak choćby ucięcie, po cichu, listy lektur, tak jak Giertych planował. "niezależni" dziennikarze jakoś totalnie temat przmilczeli...
hehehehe
okazji było setki, ale nic to, widać trzeba nam czekać na Piułsudskiego II.

Ale wczorajsza sprawa co ją widziałem w Misji Specjalnej w TV1 przeraziła mnie nie na żarty........
Zbrojny oddział kontrwywiadu wojskowego - ciała poddanego weryfikacji pod kątem uczestnictwa jego funkcjonariuszy w PRLowskim wosjkowym wywiadzie - NAJECHAŁ zbrojnie pałac prezydenta pod jego nieobecność wywożąc wszytskie akta z Komisji ulokowanej w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, z zajmującej się właśnie weryfikacją tychże funkcjonariuszy kontrwywiadu.......
Funkcjonariusze BOR będący wtedy na służbie byli pierwszy dzień w pracy dzień wczesniej wymieniono calutką ich obsadę.....
Użyto do wywożenia akt specjalnej tajnej windy prezydenckiej, która zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, może być użyta wyłącznie przez prezydenta !

Można się nabijać z każdego, z idioty Tuska, z opatrznego Bronisława, ale ta akcja była zamachem stanu przygotowanym przez służby....
W sumie BOR powienien otworzyć do funkcjonariuszy WSK (wojskowy kontrywywiad) normalnie ogień i wybić ich przy próbie wjechania na teren pałacu prezydenckiego....

Ale wczorajsza sprawa co ją widziałem w Misji Specjalnej w TV1 przeraziła mnie nie na żarty........
Zbrojny oddział kontrwywiadu wojskowego - ciała poddanego weryfikacji pod kątem uczestnictwa jego funkcjonariuszy w PRLowskim wosjkowym wywiadzie - NAJECHAŁ zbrojnie pałac prezydenta pod jego nieobecność wywożąc wszytskie akta z Komisji ulokowanej w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, z zajmującej się właśnie weryfikacją tychże funkcjonariuszy kontrwywiadu.......
Funkcjonariusze BOR będący wtedy na służbie byli pierwszy dzień w pracy dzień wczesniej wymieniono calutką ich obsadę.....
Użyto do wywożenia akt specjalnej tajnej windy prezydenckiej, która zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, może być użyta wyłącznie przez prezydenta !

Można się nabijać z każdego, z idioty Tuska, z opatrznego Bronisława, ale ta akcja była zamachem stanu przygotowanym przez służby....
W sumie BOR powienien otworzyć do funkcjonariuszy WSK (wojskowy kontrywywiad) normalnie ogień i wybić ich przy próbie wjechania na teren pałacu prezydenckiego....



Chyba kolega za BARDZO UFA KACZYSTOM! Ich nikt nie przekona, ze'..biale jest biale a czarne jest czarne.."

Z tego co sie orituje (a patrze uwaznie) to Ci z PRL zostali przeniesieni do rezerwy i nie pracuja tam i. Teraz panuja tam harcerzyki od sPiSkowcow i zatrudniaja "Swoich". Wiec kto to wywozil?
Uważam, że prawda jak zwykle jest gdzies po srodku i nie można zamykac sie na argumenty!

pozdrawiam
Jak zdołali ustalić nasi reporterzy ćwiczenia obrony cywilnej w prokuraturze krajowej w Sztokholmie wykazały kompletny brak przygotowania szwedzkiej prokuratury do obrony przed „porażającymi wiadomościami”, jakie mogą być zawarte w wniosku rybaków polskich. Trwają intensywne prace nad przygotowaniem planu usunięcia nieprawidłowości w działaniach OC w trakcie ćwiczeń. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji H.Skarpsillsson, kierownik biura OC szwedzkiej prokuratury ma nawiązać kontakt z szefem polskiego Biura Bezpieczeństwa narodowego w kancelarii Prezydenta RP w celu uzyskania informacji o sposobie zabezpieczenia przed „porażającymi wiadomościami”.
Udało nam się dotrzeć do dokumentów mówiących o składzie zespołu prokuratorskiego, który ma zająć się sprawą nieprawidłowości i patologii w połowach dorsza na Bałtyku. Według naszych ustaleń maja to być prokuratorzy: J. Tungasson, S. Marulk i A.Hysesson. Prokuratura w dalszym ciągu odmawia jakichkolwiek komentarzy na ten temat.
Szwedzka Agencja Prasowa Torskbladet
Zastanawiam się... jesteś pewien że to BBN? czy tylko tak Ci się wydaje i jednak potrzebujesz potwierdzenia z prokuratury?



Jestem pewien że to BBN niejako zabezpieczał ta rozmowę:

4 lipca, 15.00
Trwa konfrontacja Sikorskiego i Waszczykowskiego. Przepytuje ich Lech Kaczyński. Sikorski pyta, czy jest przesłuchiwany. Grozi, że wyjdzie, jeśli prezydent będzie go dalej obrażać.

Reporter TVN 24, stojący pod pałacem, nadaje "na żywo", że szef MSZ nie stawił się na wezwanie Kaczyńskiego. To jednak nieporozumienie. Okazuje się, że prezydent oczekuje na Sikorskiego w siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a konkretnie w sali z zamontowanym sprzętem antypodsłuchowym i aparaturą do nagrywania. Dopiero na miejscu szef MSZ dowiaduje się, że rozmowa będzie rejestrowana i ma być to konfrontacja z Waszczykowskim. Sikorski się dziwi, próbuje protestować. Pyta, czy to ma być przesłuchanie? Prezydent odpowiada lodowato, że nagranie jest potrzebne, bo Sikorskiemu grozi Trybunał Stanu. - Rozmowa nie była zbyt przyjemna w formie - przyznaje nasze źródło w Pałacu. To spory eufemizm. Ze spotkania jasno wynikało, że prezydent skrajnie nie ufa szefowi dyplomacji i niemal posądza go o zdradę polskich interesów.

Źródło: http://www.dziennik.pl/po..._premierem.html

Lech Kaczyński stoi na straży wartości moralnych i religijnych. Regularnie bierze udział w mszy. Jednak nie zawsze ma przy sobie gotówkę - wytyka "Super Express".

W środę z okazji święta armii odprawiono mszę za ojczyznę. Kiedy do prezydenta podszedł ksiądz z tacą, Kaczyński zaczął się bezradnie rozglądać. Z odsieczą przybył nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, generał Roman Polko. Bez wahania wyjął z kieszeni sto złotych i podał głowie państwa. Kaczyński odetchnął z ulgą.

Generał może już swoich pieniędzy nie zobaczyć - twierdzi "SE". Bo prezydent jest w sprawach pożyczek na tacę recydywistą. Rok temu, 15 sierpnia 2006, pożyczył sto złotych od ówczesnego ministra obrony Radka Sikorskiego. Długu do dziś nie uregulowano.

Zrodło; www.pardon.pl
Przede wszystkim zarzuty o niepoinformowanie Prezydenta o katastrofie w trakcie żaloby - kompletna żenada.



Faktycznie żenada, a na dodatek spotęgowana jeszcze tym, iż okazuje się, że tak naprawdę to pan prezydent Kaczyński nie został powiadomiony przez „własnych” ludzi. Bo przecież Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, podlega prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej.
Ta próba kopania „dołka” pod Urząd Premiera i samą Platformę Obywatelską, totalnie nie wyszła, ale polskie stare przysłowie mówi wyraźnie;
- kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada

Jeśli zaś chodzi o sprawę pana Jędryska, no cóż, nie On pierwszy, nie tylko PiS, ale wszyscy, i wszędzie niestety garną do siebie ile się da i jak się da. Ten problem nie jest tylko polskim problemem, to się wydarzyć może w każdym zakątku świata.
A co my możemy zrobić w takiej sytuacji? Wbrew pozorom dużo, bo możemy np. w następnych wyborach parlamentarnych, głosować na takie ugrupowanie, które zapewni nas ( o ile oczywiście nie skłamie ), że zmieni ordynację wyborczą i prawo; karne, cywilne i najważniejsze polityczne, które takich ludzi jak p. Jędrysek, będzie skutecznie eliminowało z każdej sfery życia publicznego.
Boję się tylko, że takiej opcji politycznej niestety jeszcze bardzo długo nikt nie „odkryje” .

PS. Szczerze mówiąc, nie rozumiem mojego „przedmówcy”, czyli Dementi` ego, ten post znalazł się pod właściwym adresem?
(...)Może wrócimy do meritum? No więc po co ta zabawa z teczkami?

To Jan Olszewski zdecydował o przeniesieniu dokumentów WSI do Kancelarii Prezydenta - powiedział były szef komisji weryfikacyjnej WSI Antoni Macierewicz. Jego zdaniem, miał on pełne prawo zdecydować gdzie będą dokumenty komisji. DZIENNIK napisał o wywożeniu pod osłoną nocy archiwum Wojskowych Służb Informacyjnych "Wiem także o kopiowaniu twardych dysków" - dodaje szef MON Bogdan Klich. Resort obrony już to sprawdza. Nie było nic nielegalnego - zapewnia kancelaria.
(...)
Potwierdza to Michał Kamiński, szef kancelarii. "Nie miało miejsca żadne nielegalne przenoszenie dokumentów byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do Kancelarii Prezydenta RP. Komisja Weryfikacyjna zwróciła się do Kancelarii Prezydenta z prośbą o użyczenie pomieszczeń z uwagi na trudności lokalowe" - napisał w oświadczeniu. I jak dodaje, komisja dostała od kancelarii dodatkowe pomieszczenia w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.

Sprawę bagatelizuje również poseł Marek Suski z PiS. "Burza w szklance wody" - tak komentuje informacje o wywożeniu dokumentów. "To jest rzecz naturalna, że się kopiuje i przewozi akta" - mówi w TVN24.
Mariusz Nowik
www.dziennik.pl

Jak już było powiedziane - wszystko jest zgodne z prawem, więc po co ten szum? Prawo nie zakazuje przenosić to mogą sobie przenosić - co w tym tak strasznie złego? Z igły widły i tyle.
Swoją drogą, na ile akurat ta podana przez LSE kwota 100 mln. jest prawdziwa w zamierzeniach (ja w tym się nie orientuję).


Kwotę tą podają niezależnie Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, zadeklarował ją sam Kaczyński (wielki miłośnik kultury żydowskiej, inicjator kontaktów z Mosadem w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego - za kadencji Wałęsy i wnioskodawca obecnego strategicznego sojuszu z Izraelem). Kaczyński zdominował PIS swym filosemityzmem. http://www.um.warszawa.pl...k_id=3856&kat=3

Pieniądze na obiekt będą pochodzić z budżetów Miasta Stołecznego Warszawy (40 mln zł), Ministerstwa Kultury (40 mln zł) i Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny (20 mln zł).



Oraz ze stron muzeum żydowskiego
http://jewishmuseum.org.p...lang=pl&nId=443
Muzeum Historii Żydów Polskich to obecnie największa inwestycja kulturalna stolicy.



Polskie ministerstwo kultury nie ma pieniędzy na inwestycje wpierające polską kulturę i tożsamość narodową. Rydzyk po części ma rację, że nie ma prawdziwej polskiej partii na scenie. Co za wybór między filosemitami wyciągającymi pieniądze z naszych kieszeni na wzmacnianie Judaizmu, a Rydzykiem. Może wyłoni się alternatywa, jak narazie wolę Rydzyka, ale czekam na nowe inicjatywy.
Znalazłem w logach ze strony www takie coś:
06-10-2004, 14:14:32 ns.bbn.gov.pl, MSIE 5.01, Windows 2000 (NT 5.0)

1. I zastanawiam sie co Biuro Bezpieczeństwa Narodowego robi na mojej www ?
2. Co może sugerować ns.* w adresie.
3. Czy były to przypadkowe odwiedziny? (może też pojawił sie w waszych logach podobny adres)
4. Dlaczego w BBN używają MSIE wersji 5.01 Ta wersja ma niewiele wspólnego z bezpieczeństwem.
bubel:

dodam tylko ze mam  na dysku ich baze



A co generalnie jest w tej bazie? Przypuszczam, że nic, co mogłoby
mi się przydać, ale jak to brzmi "mam bazę Biura Bezpieczeństwa
Narodowego".


1. Remontując biuro nie musisz założyć klimatyzacji, ale musisz
obowiązkowo zmodernizować elektrykę do obowiązujących przepisów.
Z podobnego działania wynikają założenia remontu tunelu. Jeżeli
coś remontujesz musisz to doprowadzić do poziomu obecnie
obowiązujących przepisów. Coś co działa nie musi ich spełniać,
gdyż było oddane do użytku np. przed ich obowiązywaniem.
2. Dym oczywiście nie jest przeźroczysty, ale czy nikt z Was nie
przechodził szkolenia bhp?
W zadymieniu chodzimy jak najbliżej ziemi np. na kolanach. A jak sobie
wyobrażacie ewakuację bez drzwi ppoż? Bez nich po niedługim czasie
tunel dalekobieżny będzie zadymiony i co dalej?
Działająca wentylacja ma na celu zmniejszenie zadymienia, a
oświetlenie ewakuacyjne dać jakieś światło w ewakuacji. Podczas
akcji ratunkowej napięcie musi zostać odłączone dla celów
bezpieczeństwa.
3. Szczerze wkurzają mnie takie notoryczne próby obchodzenia
przepisów. To jest można powiedzieć typowo "polskie" podejście do
sprawy - "jakoś to będzie". Każda katastrofa jest "wielką tragedią
narodową". Ale nikt nie pamięta, że tacy "fachowcy" odpowiedzialni
za prace, odbiory stwierdzili "jakoś to będzie". Skoro piractwo
oprogramowania nazywa się kradzieżą, to takie obchodzenie przepisów
należy nazwać morderstwem. Tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi, a nie
mało wartego sprzętu. I jeżeli ktoś traktuje ludzie to oni, nie ja,
to może straci w takich okolicznościach rodziców, dzieci lub kogoś
bliskiego, czy to nadal mnie nie dotyczy?

I można tak pisać dalej, tylko po co?  "Jakoś to będzie".

DarekP


chętnie bym się wybrał - nie wiem tylko o której godzinie i czy da się
coś
zobaczyć (względy bezpieczeństwa)



http://www.wp.mil.pl/aktualnosci/1_n.htm#a4

15.03. W sobotę, 16 marca br. na lotnisku we Wrocławiu- Strachowicach
odbędzie się uroczyste pożegnanie pierwszej grupy żołnierzy Polskiego
Kontyngentu Wojskowego odlatujących samolotami An - 124 do Afganistanu. W
ceremonii udział wezmą: prezes Rady Ministrów Leszek Miller, minister
obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, szef Sztabu Generalnego WP gen. broni
Czesław Piątas oraz przedstawiciele władz administracyjnych miasta i
regionu.
W programie:
- godz. 15.30 - konferencja prasowa premiera i ministra ON (salon
przylotów);
- godz. 16.00 - spotkanie L. Millera i J. Szmajdzińskiego z kadrą dowódczą
kontyngentu (wstęp tylko dla fotoreporterów i kamer) w klubie 3 Bazy
Lotniczej na lotnisku;
- godz. 16.40 - rozpoczęcie uroczystości pożegnania żołnierzy: zbiórka
pododdziałów, kompanii honorowej i pocztów sztandarowych; złożenie
premierowi meldunku przez dowódcę uroczystości; przemarsz pododdziałów i
pożegnanie odlatujących żołnierzy;
- godz. 17.30 - przygotowanie do odlotu pierwszego samolotu;
- godz. 18.00 - odlot samolotu do Afganistanu.

Zapraszam przedstawicieli Redakcji do udziału w uroczystości.
Akredytacje przyjmuje Biuro Prasy i Informacji MON 15.bm do godz. 12.00 -
tel. 68-73-339 lub tel/fax 826-08-87. Osoby akredytowane powinny posiadać
aktualną legitymację dziennikarską do okazania przed wejściem na teren
lotniska.

-------------

    REMOV

o ile wogole ten artykul ma cokolwiek wspolnego z prawda

"Wprost": Gdy wiosną 1999 r. przyjmowano Polskę do NATO, wizytówką naszej
armii była marynarka wojenna. Według przechwałek jej ówczesnych dowódców,
ten najmniej liczebny rodzaj sił zbrojnych najszybciej się modernizował,
przyjmując standardy sojuszu.
Po 7 latach od wciągnięcia polskiej flagi na maszt kwatery głównej NATO
widać, że marynarka wojenna najszybciej się... korumpowała. Łapówki od firm
starających się o kontrakty z armią brało szefostwo logistyki marynarki.

W toku śledztwa prowadzonego przez Komendę Główną Żandarmerii Wojskowej
kontradm. Zbigniewowi P. przedstawiono zarzut popełnienia w latach 1994-1997
kilku przestępstw polegających na przyjęciu przez niego korzyści
majątkowych. Kmdr Tadeusz K. ma zarzuty popełnienia kilkunastu przestępstw
korupcyjnych, polegających na przyjęciu w latach 1994-2003 korzyści
majątkowych od firm zagranicznych (z Indii, Rosji, Litwy i Niemiec) - pisze
"Wprost". Korupcji towarzyszył wyciek informacji o planach modernizacji
marynarki wojennej do Rosjan. Zdobyte dane rosyjska admiralicja
wykorzystywała też dla własnych korzyści, zarabiając miliony złotych przez
podstawione firmy - polscy przedsiębiorcy korumpowali oficerów logistyki
marynarki, dzięki czemu wygrywali przetargi na remont i dostawy części lub
uzbrojenia, które kupowali w Rosji. Towar załatwiali im opłacani oficerowie
rosyjscy.

Kontrahenci marynarki wojennej byli nakłaniani do płacenia dodatkowego
haraczu.

"Dostałem list od kontradm. Zbigniewa P. z prośbą o wpłatę darowizny na
fundację O Dach dla Historii Marynarki Wojennej" - opowiada "Wprost" były
dostawca części dla floty wojennej. Jednym z architektów fundacji był adm.
Ryszard Lukasik, dowódca marynarki w latach 1996-2003, obecnie wiceszef
Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

"Pomagałem w powołaniu fundacji" - przyznaje adm. Łukasik. Do dziś
współpracuje z fundacją. Jej działanie - jako żywo - przypomina modus
operandi fundacji Jolanty Kwaśniewskiej (skądinąd to Aleksander Kwaśniewski
powołał Łukasika do BBN) - ocenia "Wprost".

http://www.wprost.pl/ar/?O=106734
Według "Dziennika", już niedługo uczniowie zamiast biegać w maskach gazowych
na przysposobieniu obronnym będą wyjeżdżali na obozy przetrwania
organizowane przez nauczycieli bezpieczeństwa narodowego.

Wprowadzenia takiego przedmiotu chce szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Władysław Stasiak. Lekcje bezpieczeństwa narodowego miałyby się zacząć już w
przyszłym roku.
"Powinniśmy przedstawić młodym ludziom aktualne zagrożenia i zrezygnować z
archaicznego programu nauczania przysposobienia obronnego. Uczniowie, którzy
zdobywają maturę, powinni wiedzieć, jak reagować na takie zdarzenia jak np.
atak terrorystyczny" - mówi szef BBN Władysław Stasiak.
"Nie widzę przeszkód, aby rozpocząć dyskusję na ten temat" - odpowiada
wicepremier i minister edukacji Roman Giertych.
Komendant Akademii Obrony Narodowej gen. Janusz Kręcikij przekonuje, że PO
da się zrobić nowocześniej, np. proponując młodzieży wyjazd na obozy
przetrwania: "Trzeba szukać sposobów, aby młodzież nie nudziła się w czasie
tych zajęć, tak jak było to wcześniej na PO" - mówi.
Pomysł BBN sceptycznie ocenia za to były minister obrony narodowej Radosław
Sikorski: "Trzeba przekonywać młodych ludzi do spraw bezpieczeństwa, a nie
zniechęcać nadętym patriotyzmem i pozornym działaniem" - mówi i dodaje, że
propozycja BBN może oznaczać tylko zmianę nazwy dotychczasowego przedmiotu.
Stasiak odpowiada, że tak się nie stanie: "Opracowujemy nowy sposób
kształcenia nauczycieli. Na szkoleniach będą dostawać zadania warsztatowe
np. przygotowanie planu reagowania kryzysowego dla swojego miasta czy
gminy" - zapewnia. Szef BBN dodaje, że nauczyciele nowego przedmiotu powinni
mieć praktyczne zajęcia w straży pożarnej, policji i jednostkach
wojskowych - czytamy w "Dzienniku".

I od razu przy tej okazji przypomniała mi się sprawa szefa ABW - Marka



Siwca

Gwoli scislosci: szefa Biura Bezpieczenstwa Narodowego. Szefem ABW jest
Andrzej Barcikowski. Wbacz, ale musialem sie przyczepic :)

Jest to na stronie Radia Z:

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec nie zatrzymał się do
kontroli drogowej w Piotrkowie Trybunalskim. Siwiec jechał czarnym BMW z
prędkością ponad 100 kilometrów na godzinę w terenie, gdzie dozwolona była
najwyżej "siedemdziesiątka". Ponieważ nie zatrzymał samochodu, policja
zorganizowała blokady. Drugi patrol "złapał" auto w Jeżowie. Policjanci
pouczyli kierowcę i sporządzili notatkę służbową. Nie wystawili jednak
mandatu, nie przyznali punktów karnych, ani nie zbadali kierowcy alkomatem.
Łodzka policja twierdzi, że nie było to konieczne. Marek Siwiec powiedział
Radiu Zet, że nie zauważył pierwszego patrolu i dlatego nie zatrzymał się do
kontroli. "Natomiast najwyraźniej nie popełniłem wykroczenia, które
kwalifikowałoby się do nałożenia na mnie mandatu" - tak szef Biura
Bezpieczeństwa Narodowego skomentował fakt, że nie został przez policję
ukarany.

Moj komentarz:
Wypowiedzi pana Siwca, ani stanowiska lodzkiej policji nie ma co
komentowac - chyba tylko koledzy spoza Polski nie beda wiedzieli o co tu
biega i czemu pan Siwiec nie dostal 6 punktow i mandatu. Mogli go chociaz
skasowac za pogadanke i sporzadzenie notatki ;)))

AS

PS. Kiedys slyszalem wywiad z Edzia Gorniak, ktora mowila ze jej kierowca
czesto przekracza predkosc, ale jak zatrzymaja go Misie to ona zawsze sie za
nim wstawia i prosi zeby mu darowali bo jej sie bardzo spieszy - wszystko
wypowiedziane cukierkowym naiwnym glosikiem Edzi (ten wywiad). Z tego
wniosek, ze zamiast antyradaru lepiej wozic w bagazniku (najlepiej dachowym)
jakiegos znanego aktora albo piosenkarke - misie sa milosnikami kultury i
polityki, wiec takich osob nie karaja. Za to jak potem zatrzymaja jakiegos
chama co leci z jednej pracy do drugiej zeby zarobic pieniadze na kampanie
reklamowa Orlenu (finansowana podwyzkami cen paliwa :) i ma tego pecha, ze
"z twarzy jest  podobny zupelnie do nikogo" (Mis) to moga sobie odbic ;(((

kiedys zlapali moja ciocie w nocy akurat nazywa sie Aleksandra Jakubowska i
po otworzeniu dowodu puscili ja !!!!!!!!!
kto to byla ta Jakubowsak abo nie pamietam ale jakas tam byla rzadzie ?
Jest to na stronie Radia Z:

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec nie zatrzymał się do
kontroli drogowej w Piotrkowie Trybunalskim. Siwiec jechał czarnym BMW z
prędkością ponad 100 kilometrów na godzinę w terenie, gdzie dozwolona była
najwyżej "siedemdziesiątka". Ponieważ nie zatrzymał samochodu, policja
zorganizowała blokady. Drugi patrol "złapał" auto w Jeżowie. Policjanci
pouczyli kierowcę i sporządzili notatkę służbową. Nie wystawili jednak
mandatu, nie przyznali punktów karnych, ani nie zbadali kierowcy
alkomatem.
Łodzka policja twierdzi, że nie było to konieczne. Marek Siwiec powiedział
Radiu Zet, że nie zauważył pierwszego patrolu i dlatego nie zatrzymał się
do
kontroli. "Natomiast najwyraźniej nie popełniłem wykroczenia, które
kwalifikowałoby się do nałożenia na mnie mandatu" - tak szef Biura
Bezpieczeństwa Narodowego skomentował fakt, że nie został przez policję
ukarany.

Moj komentarz:
Wypowiedzi pana Siwca, ani stanowiska lodzkiej policji nie ma co
komentowac - chyba tylko koledzy spoza Polski nie beda wiedzieli o co tu
biega i czemu pan Siwiec nie dostal 6 punktow i mandatu. Mogli go chociaz
skasowac za pogadanke i sporzadzenie notatki ;)))

AS

PS. Kiedys slyszalem wywiad z Edzia Gorniak, ktora mowila ze jej kierowca
czesto przekracza predkosc, ale jak zatrzymaja go Misie to ona zawsze sie
za
nim wstawia i prosi zeby mu darowali bo jej sie bardzo spieszy - wszystko
wypowiedziane cukierkowym naiwnym glosikiem Edzi (ten wywiad). Z tego
wniosek, ze zamiast antyradaru lepiej wozic w bagazniku (najlepiej
dachowym)
jakiegos znanego aktora albo piosenkarke - misie sa milosnikami kultury i
polityki, wiec takich osob nie karaja. Za to jak potem zatrzymaja jakiegos
chama co leci z jednej pracy do drugiej zeby zarobic pieniadze na kampanie
reklamowa Orlenu (finansowana podwyzkami cen paliwa :) i ma tego pecha, ze
"z twarzy jest  podobny zupelnie do nikogo" (Mis) to moga sobie odbic ;(((

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-samochody
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-misc-samochody/




Masz moze kontak z kims z Biura Bezpieczenstwa Narodowego albo
UOP, WSI etc. Dowiedzial bys sie.
Mniejsza o to.



A ty może masz taki kontakt? To może byś nas oświecił?

Pozdrawiam
Krzysztof S.

----- Original Message -----

Sent: Friday, January 11, 2002 11:31 PM
Subject: Re: Pytanko Polska nowa wojna

Ja wcale nie namawiam.
Zwróciłem tylko uwagę, że podawane cyfry 80 tyś u Białorusów, czy 150 u
Nas to
tylko baza, na której buduje się armię wojenną.
A obniżanie stanu pokojowego do 150 tyś wyraźnie świadczy o tym, że nie
jest to
wojsko szykowane do obrony przed masowa agresją ze strony sąsiada. Równie
dobrze można zakładać, że przylecą Marsjanie.
Te 150 tyś, to jest albo krok w kierunku jeszcze większej redukcji i
organiczenia zadań wyłącznie do małych akcji poza granicami,
albo szkielet na bazie którego w przypadku zaostrzania sie sytuacji w
Europie
zbuduje sie wieksze wojsko. Ta druga okolicznośc to tylko wtedy gdy w
czasie "spokoju" wojsko zostanie zmodernizowane technicznie i personalnie
i
jest to proces na lata a nie na miesiące. I to bliżej 10 lat niż pięciu.



A mnie się wydaje że są to działania doraźne, wymuszone bieżącą sytuacją
finansową. Nasi decydenci mają gdzieś plany i prognozy tworzone
(mam nadzieję) przez Sztab Generalny czy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Jeżeli mówią że redukcja armii ma przynieść oszczędności niezbędne aby
można było finansować cele priorytetowe (takie jak np. systemy łączności czy
transporter)
to tylko tak mówią. Albo zwyczajnie kłamią (co widać po jakims czasie gdy
nie podejmują decyzji, które powinni podjać aby zrobić to co obiecali), albo
są bezsilni z winy niesprawnego systemu podejmowania decyzji w naszym kraju.
Efektem jest chaos i plany aktualne przez tydzień po ich uchwaleniu, np 2,1
% PKB
na armię czy "wielki sukces" w postaci  Planu 2001-2006.

Oczywiście zmasowana agresja nam w tej chwili nie grozi, tym bardziej
ze strony Białorusi. Ich armia jest prawdopodobnie w jeszcze gorszym
stanie niż nasza, ponadto może nam zagrozić tylko jako cześć satelicka
armii innego, znacznie groźniejszego przeciwnika.
Ale świat się zmienia i wcale nie wiadomo czy w dobrym kierunku.
Wielkie mocarstwa będą dalej istniały, będą miały swoje dążenia
geopolityczne
i zwlaszcza ekonomiczne, i będą chciały wymóc ich respektowanie na
państwach słabszych. Kto nam zagwarantuje że nie na drodze militarnej?
I dlatego należy brać pod uwagę najczarniejszy scenariusz.
Kto tego nie robi i plany obronne układa JEDYNIE pod scenarusz
najbardziej optymistyczny, czyli pełną i natychmiastową pomoc NATO,
jest człowiekiem nieodpowiedzialnym i powinno się go od razu zastrzelić :-)

pozdrawiam

| Rozsadnej :-) Moze ankieta wsord poborowych ;-()
| Napewno nie takiej jak w Indiach, ktora umozliwia tylko zwolnienia z
woja
| bogaczom...

A dlaczego nie? Podatek od "nie wcielenia" w wysokości 1000PLN miesięcznie
przez okres potencjalnego pobuty w rezerwie, i MON miałby kasę na Leo 2 i
F18.



NO widzisz Krzychu a dla mnie 500PLN jest do przyjecia.
Moze rejonizacja? Warszawka - 2x reszta kraju :-)

Ale ja nie chciałem aby reformą gospodarki zjeli się wojskowi (to byłoby s
zaleństwem :-) ), ale chciałbym aby tak zwani specjaliści "czuli wojsko".



Zgadzam sie.

| Wszystkie kontrakty i zalozenia powinny byc jawne - przynajmniej na
tyle
| ile
| pozwala "bezpieczenstwo narodowe".

| Jakie wszystkie kontrakty? Czy założenia pracy oficera kontrwywiadu ta
kże?
| Czy kontrakty na dostawę sprzętu WRE także? itd.... ???????????

| Nie! Kontrakty na dostawe sprzetu do biur(owcow), oprogramowania itp.
tak
| jak mowilem wszystko co jest na granicy "bezpieczenstwa narodowego" nie
| powinno byc ujawniane.

No to wszystkie kontrakty czy tylko nie które? Zdecyduj się wreszcie!
Jeżeli
nie wszystkie a te tylko co nie są na granicy "bezpieczenstwa narodowego"
,
to okreś tą granicę? Czy np. software stosowany do FireWall-i należy do "b
ezpieczenstwa narodowego" ? Czy np. iloś nienaruszalna amunicji? A może ro
dzaj routerów? A mże wielkość wiązki kabla światłowodowego
wykorzystywanego
przez Dowództwo Wojsk Lądowych?



Nie ma co sie klocic i tak ustawodawca zarzadzi na swoje rozwiazanie... a
tak serio to chcialbym wiedziec np. dlaczego do biurowcow dla Pani "Zosi"
kupuje sie kompy z pentium III 600 Mhz? Napewno jest to do ustalenia...
A z FireWallem to nie przesadzaj :-) wystarczy dobry haker by sie dowiedziec
jaki jest na nim software, on juz po zachowaniu sie (odpowiedziach od
FireWalla) bedzie wiedzial co tam siedzi...
Z informatyzacja jest u nas w wojsku na bakier - wszyscy o tym trabia, np
przy wspolnych manewrach polska - nato, NATO przyjezdza ze swoim sprzetem do
lacznosci satelitarnej - tak samo jak na pustynie :-)

Reasumujac sa rzeczy do ujwanienia typu:
1) sprzet dla pani "Zosi"
2) przetargi na wykonanie/dostarczenie oprogramowania dla pani "Zosi"
3) wykonanie boazerii i podobnych prac
4) itp

pzdroofka

M.Kierepka

Ciekawy wywiad z Władysławem Stasiakiem, szefem Biura Bezpieczeństwa
Narodowego:

http://www.rmf.fm/fakty/?id=147234

Pozdrawiam

ZET Transport działa na rynku przewozów międzynarodowych od 1993 roku, świadcząc usługi w zakresie:
krajowego i międzynarodowego transportu drogowego (przewóz ładunków drobnicowych, produktów sypkich w silo naczepach, ładunków chłodniczych, ładunków niebezpiecznych)
kompleksowych usług celnych, spedycyjnych i logistycznych
ubezpieczenia ładunków

Posiadamy karnet TIR, ubezpieczenie OCP, OCS. Przewozy wykonujemy w konwencji CMR, z każdym pojazdem posiadamy łączność w systemie GSM oraz za pomocą systemu satelitarnego GPS.

Mamy własną bazę w Nowym Sączu oraz filie: w Austrii - ZET Transport Ges.m.b.H z siedzibą w Wiedniu a także na Ukrainie - ZET Transport Ukraina.

Głównym naszym celem jest osiągnięcie oraz utrzymanie wysokiej jakości świadczonych usług. Firma nasza wprowadziła i stosuje System Zarządzania Jakością ISO 9001:2000, poświadczony otrzymanym w 2003 roku certyfikatem.

OFERTA

Specjalizujemy się przede wszystkim w obsłudze następujących kierunków:
południe Europy - Włochy, Austria,
Europa Zachodnia - Niemcy, Francja, Belgia, Holandia,
kraje bałkańskie - Węgry, Rumunia, Bułgaria, Grecja, Chorwacja,
Europa Wschodnia - Ukraina, Białoruś, Rosja.

TABOR: Dysponujemy nowoczesną flotą składającą się ze 150 zestawów naczepowych. Nasz tabor to:
nowoczesne i ekologiczne ciągniki siodłowe marki RENAULT i VOLVO, wyposażone w pakiety Green Lorry oraz spełniające wszystkie niezbędne wymagania w zakresie bezpieczeństwa
naczepy plandekowe firmy KÖGEL o wymiarach 13,60m x 2,48m x 2,80m
silo naczepy SPITZER
naczepy - chłodnie

ZET Transport sp. z o.o.
ul. Flisaków 1
33-300 Nowy Sącz
Tel. + 48 18 44 14 666
Fax: + 48 18 44 14 604
biuro@zettransport.pl
www.zettransport.pl



(C) http://www.speditions-lkw.de
etransport.pl


O firmie:

Firma Krzysztof Polak Spedycja Międzynarodowa powstała w 1982 r. Od wielu lat należy do Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.
Doświadczenie zdobyte w ciągu 24 lat naszej działalności klasyfikuje nas na wysokiej pozycji na rynku przewozów transportowych.
Wyspecjalizowaliśmy się w przewozach w kierunku austriackim, pozostałe obsługiwane trasy to kraje Europy Zachodniej. Świadczone przez nas usługi obejmują nie tylko międzynarodowy transport całopojazdowy, ale również działalność spedycyjną.
Dzięki wysokiej jakości oferowanych przez nas usług staliśmy się jedną z najprężniej działających firm transportowych na polskim rynku.
Wysoki poziom obsługi zapewnia profesjonalna kadra pracowników złożona z doświadczonych kierowców oraz wykwalifikowanych, dyspozycyjnych pracowników biurowych.

Tabor:

Nasz park maszynowy spełnia najwyższe standardy europejskie pod względem bezpieczeństwa i ekologii. Aktualnie dysponujemy 60 ciągnikami (Mercedes, Renault) oraz naczepami standardowymi, typu Mega, i izotermami.

Samochody posiadają satelitarny system nawigacji umożliwiający stały monitoring przewozu, dzięki czemu ładunki szybko i bezpiecznie docierają do miejsca swego przeznaczenia. Nasz tabor jest łatwo rozpoznawalny, gdyż wyróżnia się czerwoną barwą ciągników i dużymi, czerwonymi napisami na srebrnych plandekach.



Do naszej floty dołączył „marmurkowy” Mercedes Actros z namalowanymi na naczepie postaciami, które odegrały ogromną rolę w powstaniu koncernu DaimlerChrysler.
Te sławne postacie to: Gottlieb Daimler, Karl Benz, Wilhelm Maybach oraz Emil Jelinek z córką Mercedes.



Jakość:

Firma K. Polak Transport Spedycja Międzynarodowa skutecznie wdrożyła i stale doskonali System Zarządzania Jakością zgodny z normą PN EN ISO 9001:2001 w zakresie świadczenia krajowego i międzynarodowego transportu drogowego rzeczy oraz spedycji.

Kontakt / Lokalizacja:

Siedziba:
03-345 Warszawa
ul. Ogińskiego 24/34
Biuro:
05-500 Piaseczno
ul. Kineskopowa 1
Tel. (022) 757-08-08
(022) 757-08-44
Fax. (022) 750-56-56


www.kpolak.pl

Kilka fotek aut z firmy K. Polak znalezione w sieci:
http://wiadomosci.onet.pl/1643667,11,item.html
Aneks do raportu Macierewicza na sprzedaż

"Na warszawskim rynku jest do kupienia aneks Antoniego Macierewicza do raportu o WSI" - twierdzą dwaj informatorzy "Dziennika".
Sprawę wywiezienia archiwów komisji weryfikującej żołnierzy WSI do Kancelarii Prezydenta bada już MON oraz sejmowa komisja ds. służb.

- Może to próba upublicznienia materiałów, co do których wątpliwości ma nawet prezydent - spekuluje jeden z rozmówców "Dziennika". Zastrzeżenia do publikacji aneksu mają także politycy Platformy Obywatelskiej, którzy już pierwszy raport Antoniego Macierewicza uważali za niewiarygodny.

- Jeśli potwierdzą się informacje o "wycieku" aneksu do raportu z likwidacji WSI, sprawą zajmie się prokuratura - zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski w Radiu Zet.

- W zależności od tego, czy będzie to właściwość prokuratury wojskowej, czy cywilnej, czy obu prokuratur, to z całą pewnością postępowanie zostanie wszczęte, jeżeli te informacje chociaż w części się potwierdzą - podkreślił Ćwiąkalski.

Przypomniał, że okoliczności przewiezienia akt WSI do pałacu prezydenckiego bada żandarmeria wojskowa na polecenie ministra obrony narodowej Bogdana Klicha.

O tym, że "tajne archiwum zlikwidowanych WSI" wywieziono do Biura Bezpieczeństwa Narodowego napisał sobotni "Dziennik". Pretekstem tych przenosin miała być zmiana siedziby Komisji Weryfikacyjnej, która wynajęła pomieszczenia od Kancelarii Prezydenta. Według gazety, nieoznakowane furgonetki miały krążyć między siedzibą służb wojskowych a BBN do ostatnich godzin rządów PiS.

Aneks do raportu z weryfikacji WSI został przekazany prezydentowi 6 listopada. Do czasu upublicznienia dokument jest ściśle tajny. Po zapoznaniu się z aneksem, zgodnie z ustawą pozwalającą na upublicznienie tych informacji, prezydent przekazuje aneks marszałkom Sejmu i Senatu, przeprowadza z nimi konsultacje, a następnie decyduje o jego upublicznieniu w "Monitorze Polskim".

I artykuł o naszym generale w wiki:
Witold Marczuk (ur. 16 sierpnia 1953 w Lublinie) – polski generał, polityk i działacz państwowy.

Ukończył studia na Wydziale Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Pracował jako kierownik ośrodka Polskiego Związku Łowieckiego w Gradowie (1979-1980) i asystent w Akademii Medycznej w Gdańsku (1981-1984). W latach osiemdziesiątych działał w NSZZ "Solidarność". W czasie stanu wojennego był represjonowany.

Po 1989 pracował w Kancelarii Senatu. Później związał się z Porozumieniem Centrum. Blisko współpracował z Lechem Kaczyńskim. Pracował jako dyrektor Departamentu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, gdy kierował nim Kaczyński (1991).

W 1992 został pierwszym szefem Generalnego Inspektoratu Celnego. Po pół roku został zdymisjonowany przez premier Hannę Suchocką. W 1995 postawiono mu zarzut zaniedbania, na skutek którego Skarb Państwa miał ponieść stratę w wysokości 8 milionów złotych. W 1999 prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko niemu z braku dowodów. W międzyczasie, w 1998 ponownie objął stanowisko generalnego inspektora celnego, które zajmował zaledwie pół roku. Po raz trzeci tę funkcję pełnił w 2001. Wcześniej, w latach 1993-1994 doradzał szefowi Najwyższej Izby Kontroli Lechowi Kaczyńskiemu. Pełnił również funkcję dyrektora Biura Kontroli Telewizji Polskiej.

Po wyborze Lecha Kaczyńskiego na stanowisko prezydenta Warszawy został powołany na funkcję komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy. 3 listopada 2005 został mianowany pełniącym obowiązki szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a 30 listopada 2005 – szefem ABW. 12 września 2006 złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. 4 października 2006 został powołany na stanowisko szefa Służby Wywiadu Wojskowego. W dniu 11 listopada 2007 mianowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stopień generała brygady.



I wszystko jasne
W najnowszym numerze "Newsweek Polska" jest ciekawy artykuł o zamrożonych etatach w NIK. A piszę o tym w związku z podtytułem tego wątku: PKP Posady Regionalne spółka z o.o. - Ferajna z NIK, czyli desant na PKP. Jak wykazała Krycha, spora część obecnej kadry kierowniczej PKP PR to nalot z NIK-u.

Zamrożone etaty w NIK

72 pracowników NIK to martwe dusze - osoby, które idąc pracować gdzie indziej, nie złożyły wymówienia, lecz wzięły urlop bezpłatny.

Niedawno pisaliśmy o Marku Bieńkowskim, byłym komendancie głównym policji, który zatrudnił się w firmie Orlen Ochrona, nie rezygnując jednocześnie z etatu doradcy prezesa w Najwyższej Izbie Kontroli. Okazuje się jednak, że osób, które w podobny sposób rezerwują sobie miejsce do miękkiego lądowania na wypadek niepowodzenia w biznesie czy polityce, jest znacznie więcej.

Obecnie aż 72 pracowników NIK przebywa na bezpłatnych urlopach w związku z objęciem posady u innego pracodawcy. Wśród nich są m.in. była przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, obecnie posłanka PiS Elżbieta Kruk (na urlopie nieprzerwanie od 2001 r.); szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak (6 lat urlopu) i Lucjan Bełza - kiedyś współpracownik Lecha Kaczyńskiego w stołecznym ratuszu, a dziś zastępca komendanta głównego straży granicznej (5 lat urlopu).

- To skandal. Te etaty są praktycznie zamrożone, bo zatrudnienie w NIK jest limitowane - oburza się Anita Błochowiak (LiD), wiceszefowa sejmowej komisji finansów publicznych. - Wyraźnie widać, że PiS traktuje Izbę jak przyczółek polityczny dla swoich ludzi - dodaje.

Sami zainteresowani wyjaśniają, że wszystko jest w zgodzie z prawem. Problemu nie widzą też władze NIK, najwyraźniej zadowolone z faktu, że prawie 3 proc. budżetu instytucji można rozdysponować nieco inaczej, niż pierwotnie zakładano. W tym roku do Izby trafi ponad 6 mln zł na pensje martwych dusz. Jak przyznaje rzeczniczka prasowa NIK Małgorzata Pomianowska, pieniądze te zostaną przeznaczone na wynagrodzenia dla pozostałych pracowników, a "w szczególności na wypłatę nagród specjalnych".

Violetta Krasnowska

źródło: Newsweek Polska
http://rynek-kolejowy.pl/index.php?p=wiecej&id=7305

PKP S.A. dostosowuje kolejowe przejścia graniczne

W związku z przystąpieniem Polski do Układu z Schengen PKP S.A. musiała zmodernizować i dostosować do wymogów Układu trzy zewnętrzne kolejowe przejścia graniczne strefy Schengen. Modernizacje przejść granicznych kosztowały blisko 100 mln złotych i zakończyły się w tym roku.
Dzięki modernizacjom zwiększy się nie tylko szczelność tych przejść, ale również bezpieczeństwo podróżnych i podział pomiędzy ruchem lokalnym i międzynarodowym. Skrócony został czas odprawy pasażerów, a co za tym idzie czas postoju pociągów na stacjach granicznych. Kolejowymi przejściami granicznymi, które w latach 2004 – 2007 zostały zmodernizowane i dostosowane do standardów Unii Europejskiej, są przejścia w Kuźnicy Białostockiej, Terespolu i Przemyślu.

W ramach projektu modernizacji przejścia w Kuźnicy Białostockiej wybudowano m.in.: peron przeznaczony dla krajowego ruchu pasażerskiego, peron wyspowy dla ruchu międzynarodowego pociągów dalekobieżnych i dla ruchu przygranicznego na trasie Kuźnica Białostocka – Grodno, a także przejście podziemne dla rozdzielenia ruchu pasażerskiego krajowego i międzynarodowego. W ramach przebudowy tego granicznego przejścia kolejowego, organy kontroli granicznej zostały wyposażone w urządzenia do wykrywania np. skażeń chemicznych. Koszt modernizacji przejścia w Kuźnicy Białostockiej finansowany był za pośrednictwem Wojewody Podlaskiego ze środków Funduszu Schengen i wyniósł ponad 52 mln zł.

Z kolei koszt przebudowy kolejowego przejścia granicznego w Terespolu wyniósł ok. 30 mln zł. W ramach tej inwestycji, współfinansowanej ze środków PHARE, wykonano m.in. peron dla obsługi ruchu międzynarodowego, dwukomorowe przejście tunelowe oraz ogrodzenie i oświetlenie terenu stacji. Wybudowano także drogi kołowe wzdłuż nasypów kolejowych wraz z ogrodzeniem, które służą straży granicznej do zabezpieczenia odcinka pomiędzy granicą państwa a stacją w Terespolu.

Na przejściu granicznym w Przemyślu wybudowany został, kosztem ok. 11,5 mln zł, peron oraz tunelowe przejście podziemne dla obsługi ruchu międzynarodowego wraz z oświetleniem terenu stacji.

PKP S.A. opracowało projekty modernizacji kolejowych przejść granicznych zgodne z wytycznymi Układu z Schengen. Działania w zakresie planowania i realizacji projektów prowadziło w Biuro Nieruchomości PKP S.A. Wartość prac wyniosła 93,5 mln złotych. PKP S.A. oprócz posiadanych nieruchomości gruntowych i dworców kolejowych sprawuje nadzór nad kolejowymi przejściami granicznymi.

źródło: PKP SA

Cytat:

Bo przecież oni są normalnymi ludźmi i wcale się nie sprzedają. To normalna praca jak każda inna.



"A policja musi przecież jakoś żyć,
Gdy praca niskopłatna, ktoś inny musi płacić
Za takie marne grosze, to jest typowe
Tylko idiota by nadstawiał swoją głowę"

Jakieś źródełko do informacji, na podstawie, których opierwasz takie stwierdzenia poproszę,

"Na północ miasta policja nie wjeżdża
Nikt nie wkłada swoich rąk w rozżarzone węgła"

Cytat:

Policja ma duże uprawnienia, a trafiają się w jej szeregach osobnicy, których należałoby raczej trzymać w klatkach. To jest racjonalny powód nienawiści to policji, reszta jest głupotą.



"Gdy policja osłania polityków kolumny
I gdy bije tych, co poglądy mają inne
W tym samym czasie, zupełnie niedaleko
Znaleziono zasztyletowanego człowieka"

Oj trafiają się, a reszta krawężniuków deprawuje się z czasem bądź odpada przed końcem..To jest jedyny powód. Historie od czasu do czasu wychodzą, jak i od czasu do czasu nie wychodzą, to trzeba do siebie dodać dodam.

"Czy możesz poruszać się swobodnie po mieście?
Gdy zmrok zapadnie, masz ochotę na wędrówki...
Nie! Niebezpieczne są takie wędrówki"

Chłopak mojej siostry jest policjantem tym, którego widać na ulicy, a nie w ciemni, w chlewie, w biurze czy gdzieś indziej prócz tego był mistrzem polski w karate w swojej kategorii wiekowej. Jego zdanie jest takie, że albo oni ich, albo ich oni co nie zmiania faktu, że niefajnie jest płakać w nocy po skatowaniu "niewspółpracującego" z włądzą podpitego pacjenta nie wiedząc, że tego właśnie dnia zgnineła jego córka. Nadal nie widzę sensu funkcjonowania tego tematu biorąc pod uwagę intencje jego autora. Policja ma chronic obywateli, a to wychodzi im raczej średnio tam gdzie naprawde są powody aby sprawnie, zasadnie i szybko interweniować. Wiekszość czasu mendą zajmuje wypełnianie bloczków mandatowych, za które dostają awanse, pochwały i bony żywnościowe do tesco na święta.

"I może bardzo wielu nie zrozumie tych słów
Ale nie ma litości dla skurwysynów"

Cytat:

Zgadzam się^^.Praca jak każda inna.



Mijasz się z prawdą, albowiem nie jest, to wyłacznie praca, ale także służba, a to zasadnicza różnica związana chociażby ze składaną przysięgą.

„Ja obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowania obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”
TVN24, PAP

UJAWNIONO TAJEMNICĘ PAŃSTWOWĄ?
Śledczy zajmą się wyciekiem rozmowy Sikorski-Kaczyński
Fot. PAP/EPAPrezydent pytał szefa MSZ o negocjacje ws. tarczy i o demokratę Rona Asmusa
Słynna rozmowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim o tarczy antyrakietowej i amerykańskim polityku Ronie Asmusie - pod lupą prokuratury. Konkretnie zaś, sprawa wycieku tej rozmowy i ujawnienia osobom nieuprawnionym tajemnicy państwowej. Prokuratura nie zdradza szczegółów.
Śledztwo wszczęto w zeszłym tygodniu z doniesienia szefa BBN Władysława Stasiaka. Jak mówiła w TVN24 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Katarzyna Szeska, charakter śledztwa jest tajny i dlatego prokuratura nie chce komentować jego przebiegu.

- Jak w każdym postępowaniu przesłuchiwani są świadkowie, ale ze względu na charakter tego śledztwa prokuratura nie ujawnia szczegółów – mówiła prokurator Szeska na antenie TVN24.

Za ujawnienie tajemnicy państwowej grozi do pięciu lat więzienia.

Prezydent bał się o stan negocjacji

Chodzi o rozmowę polityków z 4 lipca br., która odbyła się w pomieszczeniach Biura Bezpieczeństwa Narodowego. CZYTAJ WIĘCEJ

Tego dnia rząd odrzucił ofertę USA w negocjacjach ws. tarczy antyrakietowej. Prezydent Kaczyński, dla którego instalacja amerykańskiej tarczy w Polsce była jednym z najważniejszych celów polityki zagranicznej sądził, że rząd Tuska w ten sposób zerwał negocjacje z Amerykanami.

Według mediów, prezydent miał sądzić, że rząd zawarł tajny układ z amerykańską Partią Demokratyczną, na mocy którego porozumienie o budowie tarczy antyrakietowej w Polsce gabinet Tuska zawarłby właśnie z szykującymi się już do władzy Demokratami, a nie z odchodzącą za pół roku ekipą Busha.

Ostatecznie, polski rząd zawarł jednak umowę o instalacji elementów tarczy antyrakietowej w naszym kraju z obecną administracją USA. CZYTAJ WIĘCEJ

"Czy zna pan Rona Asmusa?"

Podczas rozmowy, która stała się przedmiotem prokuratorskiego śledztwa, prezydent miał pytać szefa dyplomacji m.in. czy to on tłumaczył telefoniczną rozmowę Tuska z wiceprezydentem USA Dickiem Cheney'em. Dopytywał się też, czy Sikorski zna Rona Asmusa, prominentnego polityka amerykańskich demokratów.

Media komentowały wtedy, że Lech Kaczyński darzy Radosława Sikorskiego skrajnym brakiem zaufania i podejrzewa ministra o zdradę polskiej racji stanu.

//kdj
TOK FM
Szczygło zaprasza Klicha na dywanik
CHCE ROZMAWIAĆ O 2 MLD ZŁ DŁUGU MON
Szczygło zaprasza Klicha na dywanik
Aleksander Szczygło chce wypytać Bogdana Klicha o dług MON
PAP
Świeżo upieczony szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a były minister obrony Aleksander Szczygło chce spotkać się z obecnym szefem resortu - Bogdanem Klichem. Powód? Pieniądze. Szczygło chce rozmawiać sporej dziurze w budżecie MON. Resortowi brakuje bowiem 1,8 mld zł.
- Chciałbym poprosić pana ministra Bogdana Klicha o spotkanie, zaprosić go do BBN i przede wszystkim porozmawiać o sprawach związanych z tą sytuacją, czyli z tym ogromnym, prawie 2 miliardowym długiem, który ma Ministerstwo Obrony Narodowej - powiedział Aleksander Szczygło w radiu TOK FM.
MON ujawnia: 1,8 mld zł deficytu.

Szczygło powiedział też z czego, jego zdaniem, wziął się dług resortu. - Prawdopodobnie z braku transz finansowych z Ministerstwa Finansów - podejrzewa szef BBN i dodaje, że ubiegłoroczny budżet MON wynosił ponad 25 mld złotych. Z tego na modernizację techniczną przeznaczone miało być około 20 proc.

I to pieniędzy na modernizację właśnie ma ministerstwu brakować. Poinformował o tym wiceszef MON Zenon Kosiniak-Kamysz, w niedzielę wieczorem w TVN24. - Dziura budżetowa MON jest bardzo duża, brak nam 1,8 miliarda złotych – przyznał polityk. Podkreślił też, że jego resort naciska na Ministerstwo Finansów i liczy na uruchomienie dodatkowych środków, poza tymi z budżetu na 2009 rok.

Aleksander Szczygło stanął na czele Biura Bezpieczeństwa Narodowego 15. stycznia. Dotychczasowy szef agendy - Władysław Stasiak - został mianowany wiceszefem Kancelarii Prezydenta RP.

ŁUD//kdj
Ksztalcic sie !
Od dzis obowiazuje zyciorys Leszka Kaczynskiego, zaponiec o Leninie,
Stalinie....mamy nowe !
Na jutro kazdy na pamiec, bez dukania i eeee. yyyyy zapomnialem

Urodził się w 1949 r. w Warszawie, w rodzinie o tradycjach patriotycznych.
Do dzisiaj żyjąca mama służyła w Szarych Szeregach, ojciec był żołnierzem
Armii Krajowej.

Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W 1971 roku przeniósł się do
Sopotu, by podjąć pracę naukową na Uniwersytecie Gdańskim. Tam też poznał
swoją przyszłą żonę Marię. Doktorat z prawa pracy obronił w 1980 r. a
habilitację 10 lat później.

Wyjątkowo wcześnie stał się osobą publiczną. Drogę, która zaprowadziła go do
polityki, Lech Kaczyński rozpoczął od działalności w antykomunistycznej
opozycji. W 1977 roku podjął współpracę z Biurem Interwencji Komitetu Obrony
Robotników. Rok później związał się z Wolnymi Związkami Zawodowymi. W
Sierpniu '80 został doradcą gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu
Strajkowego. Był delegatem na I Krajowy Zjazd "Solidarności". Internowany w
stanie wojennym. Po uwolnieniu powrócił do działalności związkowej. W miarę
upływu czasu odgrywał w "Solidarności" coraz większą rolę. W 1990 r. został
I wiceprzewodniczącym Związku. Kiedy Lech Wałęsa przeszedł do wielkiej
polityki, współkierował "Solidarnością". W grudniu 1988 r. został członkiem
Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Brał udział w obradach okrągłego
stołu w zespole do spraw pluralizmu związkowego. W wyborach czerwcowych 1989
r. wybrany na senatora a dwa lata później na posła, tym razem z listy
Porozumienia Obywatelskiego Centrum. W 1991 roku został na kilka miesięcy
szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezydenta. W roku 1992
wybrany prezesem Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Funkcje tę piastował do
1995 roku.

W czerwcu 2000 roku Lech Kaczyński został ministrem sprawiedliwości w
gabinecie Jerzego Buzka. Objąwszy resort energicznie przystąpił do zerwania
z obowiązującą w Polsce od lat liberalną polityką karną. Szybko stał się
najbardziej popularnym członkiem rządu. W kwietniu 2001 r. stanął na czele
Komitetu Krajowego "Prawo i Sprawiedliwość". Na wiosnę 2001 roku wybrany
prezesem PiS. Po wrześniowych wyborach wraca do Sejmu. Jesienią 2002 r.
bezdyskusyjnie wygrywa wybory na prezydenta Warszawy. Rządy w stolicy
rozpoczął pod hasłami zlikwidowania pasożytujących na mieście układów
korupcyjnych, tzw. "układu warszawskiego" oraz przywrócenia ładu i porządku.
Słowa dotrzymał. W marcu 2005 roku oficjalnie ogłosił zamiar kandydowania w
wyborach prezydenckich.

Żona Lecha Kaczyńskiego - Maria - jest z zawodu ekonomistką. Stanowią zgodną
rodzinę wraz z córką Martą i jej mężem Piotrem. W 2003 roku Maria i Lech
Kaczyńscy zostali dziadkami - mają wnuczkę Ewę.

Lech Kaczyński z małżonką znani są z ogromnej sympatii, jaką darzą
zwierzęta. Przygarnęli kota ze schroniska na Paluchu. Ma na imię Rudolf.

PRZEGLAD PRASY PoL

                           http://www.pol.pl/PL01/przeglad/

                              redaguje zespol Radia Eska

                                =====================

                              Informacje   z   11-10-96

                                     Tematy dnia

Poslowie debatowali wczoraj nad projektem ustawy o waloryzacji emerytur
i rent. Dzisiaj Sejm zadecyduje, czy prace nad ustawa beda kontynuowane
w komisjach sejmowych, czy tez projekt zostanie odrzucony juz w
pierwszym czytaniu.

"Klotnia o waloryzacje" - pisze Trybuna.

"Uderzenie w emerytow i rencistow" - czytamy w dzisiejszym Slowie.

"Miedziaki dla emerytow" - czytamy w Super Expressie.

"Bedzie kij na emeryta" - to tytul z dzisiejszego Zycia Warszawy.

O "Kontrowersyjnych emeryturach" - pisze Rzeczpospolita.

                                            * * * * *

                                          Przeglad prasy

Nowe, kosztowo-placowe zasady waloryzacji maja zapewnic emeryton i
rencistom utrzymanie sily nabywczej ich swiadczen, a nawet ich wzrost.
Pilny rzadowy projekt ustawy o waloryzacji emerytur i rent poslowie
analizowali w czterogodzinnej dyskusji w najlepszej, przedpoludniowej
porze transmisji telewizyjnej - pisze Trybuna. Uczestnikami debaty bylo
wiec takze kilka milionow emerytow i rencistow. Korzystali z tego
wszyscy: zarowno opozycja jak i koalicjanci. Zaufanie emerytow chcial
tez zdobyc reprezentujacy rzad minister Andrzej Baczkowski. "Klotnia o
waloryzacje" - to artykul z dzisiejszej Trybuny.

Jezeli parlament uchwali rozpatrywany projekt ustawy o waloryzacji rent
i emerytur, a rzad wykona orzeczenie Trybunalu Konstytucyjnego o ich
waloryzacji za czwarty kwartal ubieglego roku, swiadczenia emerytalne
wzrosna realnie o cztery procent. Projekt poparlo SLD, PSL i Unia
Wolnosci. Pozostale kluby nie akceptuja rzadowej propozycji. Dzisiaj
Sejm zadecyduje, czy prace nad ustawa beda kontynuowane w komisjach
sejmowych, czy tez projekt zostanie odrzucony juz w pierwszym czytaniu.
"Bedzie kij na emeryta" - to artykul z dzisiejszego Zycia Warszawy.

Minister pracy Andrzej Baczkowski ma pomysl na sfinansowanie werdyktu
Trybunalu Konstytucyjnego, ktory stwierdzil, ze emerytom i rencistom
nalezy sie waloryzacja swiadczen za ostatni kwartal ubieglego roku.
Potrzeba na to okolo poltora miliarda zlotych. Dokladnie tyle budzet
moze zarobic na sprzedazy Kobinatu Gorniczo-Hutniczego "Polska Miedz". O
"Miedziakach dla emerytow" - czytamy w dzisiejszym Super Expressie.

                                            * * * * *

W czwartkowe popoludnie lupem zlodziei padl kolejny rzadowy samochod.
Tym razem byl to sluzbowy Mercedes Jerzego  Milewskiego, Szefa Biura
Bezpieczenstwa Narodowego. Samochod stal przed budynkiem Dowodztwa
Marynarki Wojennej w Gdyni - pisze dzisiejszy Super Express. Tymczasem
od wczoraj po warszawskich ulicach kraza luksusowe samochody-pulapki na
zlodziei. W bagazniku kazdego z nich czeka detektyw uzbrojony w bron
ostra i srodki lacznosci - czytamy w Super Expressie.

                                            * * * * *

Jak uczcic noblistke, czy oficjalnie, w sali kolumnowej, czy kameralnie,
przy swiecach? Ktory z piszacych parlamentarzystow ma sie jej
zrewanzowac wlasnymi wierszami? - zastanawia sie Gazeta Wyborcza
nawiazujac do inicjatywy poslow, by zaprosic Wislawe Szymborska do
parlamentu. Prawdopodobnie noblistka przebywa gdzies kolo Zakopanego i
moze nie docieraja do niej kompromitujace informacje o
wewnatrzparlamentarnych sporach. Moze do tegorocznej laureatki Nobla nie
dotarlo to, co najbardziej przykre, ze znajomosc jej poezji wsrod - tak
pragnacych dowartosciowac sie jej sukcesem - parlamentarzystow jest
nikla - czytamy w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.

przygotowal Konrad Drozdowski

W dniu 24 marca - czyli jakby nie było dwa miesiące temu - PSMK przesłało do
Ministerstwa Kultury następujące zapytanie :

dotyczy : zakresu ochrony zabytków i dóbr kultury po przystąpieniu do Unii
Europejskiej.

Zwracamy się z uprzejmą prośbą o udzielenie nam informacji odnośnie zakresu
ochrony zabytków i dóbr kultury po przystąpieniu Polski do Unii
Europejskiej.

W chwili obecnej zakres ochrony zabytków i dóbr kultury są jasno określone
przez Ustawę z dnia 15.02.1962 roku o ochronie dóbr kultury (tekst jednolity
w Dz. U. 99/98 poz. 1150 z późn. zmianami). Przystąpienie Polski do Unii
Europejskiej wiązać się jednak będzie z przyjęciem zasady skutku
bezpośredniego oraz zasady pierwszeństwa stosowania prawodawstwa Unii
Europejskiej nad aktami prawnymi kraju członkowskiego.
Wobec tego, że Unia Europejska opiera się kardynalnym postanowieniu
swobodnego przepływu dóbr, kapitałów itp. istnieje wg nas niebezpieczeństwo
automatycznego, przy przystąpieniu do Unii, zniesienia ustawowego zakazu
wywozu za granicę obiektów zabytkowych oraz dóbr wyprodukowanych przed 1945
rokiem. Ma to wg naszego Stowarzyszenia szczególne znaczenie dla dóbr i
zabytków kultury technicznej - w tym w ogromnej mierze w obszarze
historycznych urządzeń i taboru kolejowego.
Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei widzi niebezpieczeństwo gwałtownego
pozyskania przez podmioty zagraniczne i wywozu za granicę zabytków polskiego
kolejnictwa, tym bardziej, że możliwe do uzyskania za granicą ceny sprzedaży
wielokrotnie przewyższają ceny notowane w kraju.
Zwracamy się zatem z uprzejmą prośbą o udzielenie nam informacji, w jaki
sposób zagwarantowano ochronę przed wywozem zabytków techniki i dóbr kultury
technicznej. Prosimy o podanie nam odpowiednich zapisów w dokumentach
związanych z akcesją.
Prosimy także, gdyby takich zapisów nie było, o wskazanie nam ewentualnej
innej drogi prawnej ochrony dóbr kultury przed wywozem.

Na to zapytanie do dziś - a więc przez dwa miesiące nie otrzyamliśmy żadnej
odpowiedzi - co jest zaskakujące zważywszy na koszty kampanii referendalnej
ponoszone przez władze, a w konsekwencji przez podatników.
Dziś z tym pytaniem zwróciłem się drogą elektroniczną (e-mail zawarty w
broszurze "Tak dla Polski") do Kancelarii Prezydenta RP mając nadzieję, że
ten
Urząd dostrzeże ważną dla wielu z nas kwestię i pomoze uzyskać wiążącą
odpowiedź.

Pozdrawiam Paweł Mierosławski



A o to naprawdę rzeczowa odpowiedź :

Szanowni Państwo!
    W odpowiedzi na Państwa pytanie dotyczące ochrony zabytków i dóbr kultury w
Polsce, po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej, pragnę Państwa
zapewnić, że swoboda przepływu towarów w Unii Europejskiej nie ma bezwzględnego
charakteru. Artykuł 30 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (wersja
skonsolidowana) stanowi:

"Postanowienia artykułów 28 i 29 (zakaz ograniczeń ilościowych w wywozie i
ograniczeń wywołujących podobny skutek) nie wyłączają możliwości ustanowienia
zakazów lub ograniczeń przywozu, wywozu lub tranzytu, uzasadnionych względami
moralności publicznej, porządku publicznego, bezpieczeństwa publicznego;
ochroną zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt lub ochroną roślin, ochroną majątku
narodowego posiadającego wartość artystyczną, historyczną lub archeologiczną,
lub też ochroną własności przemysłowej i handlowej. Powyższe zakazy i
ograniczenia nie powinny jednak stanowić środków samowowlnej dyskryminacji ani
zamaskowanego ograniczania handlu między Państwami Członkowskimi."
Ponadto ochrona zabytków i dóbr kultury nie wchodzi w zakres żadnej z
traktatowych, wspólnych polityk UE, brak jest zatem wspólnotowych przepisów
prawnych, które mogłyby kolidować z prawem polskim. Obawy Państwa związane z
wywozem tych dóbr po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie wydają się zatem
uzasadnione.
Ze względu na wagę sprawy przesyłam na razie tę krótką informację.
Zapewniam Państwa, że problem milczenia ministerstwa w tej sprawie zostanie
wyjaśniony.

/-/ Biuro Integracji Europejskiej
Kancelaria Prezydenta RP

Serdecznie dziekujemy za rozwianie naszych wątpliwości.
Paweł Mierosławski

http://info.onet.pl/978515,12,item.html

"Trzej polscy żołnierze zginęli, a trzej zostali ranni w niedzielę w Iraku
w ataku na patrol saperski koło miejscowości Maszru, około 30 km na
północny wschód od Obozu Babilon. Liczba polskich ofiar śmiertelnych w
Iraku zwiększyła się do siedemnastu.

Zabici to podporucznik Piotr Mazurek z 15. Batalionu Saperów w Orzyszu,
podporucznik Daniel Różyński* z 6. Brygady Desantowo- Szturmowej w Krakowie
i starszy szeregowy nadterminowy Grzegorz Nosek z tej samej jednostki.

Polscy saperzy zostali zaatakowani podczas powrotu z akcji rozbrajania
ładunku wybuchowego umieszczonego przy drodze niedaleko Maszru. Żołnierze
stacjonowali na co dzień w Bazie Charlie w Hilli.

"O godz. 16.30 czasu lokalnego (godz. 14.30 czasu warszawskiego) terroryści
zaatakowali patrol saperski z 1. Grupy Bojowej Wielonarodowej Dywizji. Atak
miał miejsce ok. 8 km na południowy wschód od Maszru w prowincji Babil.

Terroryści ostrzelali polskich żołnierzy z granatników i broni maszynowej.
Doszło do wymiany ognia" - podało biuro prasowe dywizji.

Dowódca dywizji gen. Andrzej Ekiert poinformował wieczorem w Obozie
Babilon, że straty odnieśli również sprawcy ataku.

"Zabici są po obu stronach" - powiedział generał.

Rzecznik dywizji ppłk Artur Domański przekazał PAP, że trzej ranni
żołnierze zostali przewiezieni do szpitala polowego w Bazie Lima w Karbali.
Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Gen. Ekiert wyjaśnił, że jeden żołnierz został raniony w kolano, drugi w
lewe ramię, a trzeci ma drobne rany na całym ciele od odłamków.

"Mogę zapewnić, że ranni otoczeni są dobrą opieką" - podkreślił Ekiert.

Polski dowódca dodał, że zasadzkę przygotowano korzystając z osłony gaju
daktylowego.

"Patrol był ochraniany przez żołnierzy irackiej Gwardii Narodowej, którzy
po 25 minutach niestety wycofali się" -zaznaczył Ekiert.

Na miejsce ataku zostały wysłane siły szybkiego reagowania, które
rozpoczęły poszukiwania napastników. Trwa dochodzenie mające wyjaśnić
dokładne okoliczności zamachu.

Sześć godzin wcześniej, kilka kilometrów od Maszru zginęło trzech żołnierzy
irackiej Gwardii Narodowej, a trzech innych odniosło rany. Gwardziści
zginęli w wybuchu ładunków wybuchowych umieszczonych w samochodzie pułapce.
Eksplodowała też mina pułapka ukryta koło drogi. W ocenie Ekierta tych
dwóch zdarzeń nie można ze sobą łączyć.

Generał przyznał, że niedziela była wyjątkowo trudnym dniem w całym Iraku,
ponieważ wszędzie dochodziło do ataków na siły koalicyjne oraz irackie
służby bezpieczeństwa.

Od początku polskiej misji w Iraku zginęło 17 Polaków. Trzynastu z nich
było żołnierzami, przy czym siedmiu przyjechało do Iraku z obecną, trzecią
zmianą polskiego wojska."

* - tak na marginesie, ciekawe czy to ten sam człowiek:
http://www.prezydent.pl/ser/index.php3?tem_ID=6145&kategoria=
"Uroczystość wręczenia nominacji generalskich, odznaczeń i podziękowań w
Belwederze (2003-08-15)
Następnie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej zostali przedstawieni
tegoroczni absolwenci - prymusi wyższych szkół wojskowych: (...)
podporucznik Daniel RÓŻYŃSKI - prymus Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk
Lądowych we Wrocławiu"

    REMOV

"I sława, i honor, i chwała, i zysk -
 Igraszki miedziaka nie warte.
 Pełń swą powinność i nie złota błysk,
 Lecz życie swe postaw na kartę!"
    [Gordon R. Dickson "Żołnierzu, nie pytaj"]

Nareszcie ktoś poszedł po rozum do głowy i nie wydał zgody na paradę
normalnych inaczej. Noieważne motywy - liczy się to, że nie będziemy mieli
demonstracji ludzi, których nikt nie akceptuje, a którzy nie potrafią tego
pojąć i wciąż obnoszą się ze swoimi upośledzeniami....
Osobiście uważam to niestety za skutek uboczny, a nie za celową, przemyślaną
decyzję, ale zawsze to powód do radości.

Nie będzie Parady Równości w stolicy
PAP 18:15 (aktualizacja 20:27)

Urząd Miasta st. Warszawy nie wydał zgody na Paradę Równości gejów i
lesbijek oraz manifestację Młodzieży Wszechpolskiej, które zaplanowano na 11
czerwca w stolicy - poinformował dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania
Kryzysowego w tym urzędzie, Lucjan Bełza.

"Zaproponowane przez nich trasy pokryły się i dlatego nie wydaliśmy zgody" -
wyjaśnił. Dodał, że zaproponowane przez obydwie organizacje trasy miały
przebiegać od Ronda Radosława (dawne Rondo Babka) do Placu Bankowego.

Prezydent Warszawy Lech Kaczyński powiedział, że podstawą braku jego zgody
na demonstracje są obawa przed starciami manifestacji homoseksualistów z
Młodzieżą Wszechpolską i troska o moralność publiczną.

Według przedstawiciela organizatorów Parady Równości, Szymona Niemca,
decyzja Urzędu Miasta jest dyskryminująca oraz łamie konstytucję, ustawę o
zgromadzeniach publicznych i konwencję praw człowieka. "Będziemy odwoływali
się od tej decyzji do wojewody, do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a
jeśli będzie taka konieczność, to także do Trybunału Konstytucyjnego i
Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu" - powiedział.

Podkreślił, że jeśli decyzja wojewody także będzie negatywna, to środowisko
gejów i lesbijek będzie starało się o pozwolenie na pikietę. "Jeśli tego też
nam odmówią, to w tym momencie ja nie gwarantuję za skutki" - powiedział
Niemiec.

Odwołanie od decyzji urzędu miasta zapowiedziała też Młodzież Wszechpolska.
"Jesteśmy oburzeni, że traktuje się nas tak samo, jak środowiska gejowskie.
Na pewno będziemy się odwoływać" - powiedział Cyprian Gutkowski z tej
organizacji.

Początkowo Parada Równości miała przebiegać Traktem Królewskim. Przeciwko
tej trasie protestowały LPR i Młodzież Wszechpolska, gdyż uznały, że
przebiega ona wzdłuż miejsc pamięci narodowej i w okolicy wielu kościołów. W
związku z tym zapowiedzieli zorganizowanie kontrmanifestacji w tym samym
miejscu i czasie. W obawie, że może dojść do zamieszek, władze miasta
postanowiły nie wydawać zgody na żadną z manifestacji, jeśli odbędą się w
tym samym terminie i miejscu.

W miniony czwartek przedstawiciele gejów i lesbijek złożyli do Biura
Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w urzędzie miejskim wniosek o
zmianę trasy Parady. Także Młodzież Wszechpolska oświadczyła, że może
zmienić trasę. Liga Polskich Rodzin powiedziała natomiast w czwartek, że nie
wyraża zgody na zmianę terminu ani trasy swej manifestacji.

Organizatorami Parady Równości są przedstawiciele Stowarzyszenia na rzecz
Kultury Gejów i Lesbijek w Polsce. Pierwsza Parada Równości odbyła się w
Warszawie w 2000 r. Dotychczas odbywała się zawsze 1 maja. W tym roku
organizatorzy nie otrzymali zgody na przemarsz ulicami stolicy tego dnia.
Patronat nad imprezą objęło w obecnym roku Amnesty International i senator
Maria Szyszkowska (SLD-UP). (reb)


>